Hello złotko :) Czyli karaty pod oczami:)

Witajcie :)
W przerwie między jednym, a drugim projektem przychodzę do Was z notką na temat płatków pod oczy, które moja mama ostatnio dostała od Mikołaja :).



Oboje z mamą lubimy takie płatki, jest to szybka i przyjemna forma relaksu :). Pewnie wiele z Was lubi sobie zrobić takie małe SPA po ciężkim dniu. Gdybym miała więcej czasu, to zapewne robiłabym takie wieczory co najmniej 3x w miesiącu :) Płatki znalazłam w naturze. Dlaczego się na nie zdecydowałam? przemówiło do mnie to złoto:D. Nie wiem jak Wy, ale ja często daje się nabrać na takie chwyty. Nie wiem jak to jest, mam marketing na studiach, a wierzę we wszystko jak dziecko.


Płatki zatopione są w płynie, możecie to zobaczyć na powyższym zdjęciu. Wyprofilowanie idealnie do kształtu pod naszym okiem. Kolor żółty, złoty(?) imitujący zapewne złoto. W dotyku są bardzo przyjemne, milutkie, bardzo nawilżone. Przypominają mi troszkę galaretkę z ciastek Delicje:).Przepięknie pachną !


Jak wiecie nie składach się znam słabo, ale mega przekonująca jest informacja od producenta o zawartości złota, kwasu hialuronowego i retinolu. Przeznaczona dla osób ze skórą suchą, cieniami, opuchnięciami, więc idealne dla mamy.


Płatki zaaplikowałam mamie zgodnie z zaleceniami. Tyle też trzymała je pod oczami, a jak efekty?
Nie wiem czy to złudzenie optyczne, czy siła sugestii, ale wydaje mi się, że opuchnięcie i cienie zostały zmniejszone. Wiadomo, po jednej aplikacji nie będzie nie wiadomo jakiego spektakularnego efektu, ale oboje jesteśmy zadowolone z rezultatu. Nie spowodowały reakcji alergicznej, nie uczuliły. Nie znałam wcześniej tej firmy, ale mama zapowiedziała, że musi sobie zrobić zapasy tego produktu :)


CENA: ponad 10zł
OCENA:5

Lubicie takie płatki?:)

13 komentarzy:

  1. A do mnie przemawia złoto i kwas HA ale jeszcze bardziej retinol, ciekawe czy można je dostać gdzieś jeszcze bo do natury mam bardzo nie po drodze.

    OdpowiedzUsuń
  2. fajnie, że zadziałały i ciekawa jestem jaki wpływ miałaby dłuższa kuracja :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kiedyś nie zwracałam uwagi na takie cuda, aż dostałam? wygrałam? nie pamiętam, ale efekt mi się podobał i fajnie, że Mama Twoja też zadwolona, może sama się na nie skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. nawet ich nie widziałam nigdzie, ale mojej mamie by się takie płatki przydały

    OdpowiedzUsuń
  5. Nigdy nie używałam takich płatków, ale w Biedrze widziałam podobne na wyprzedaży, więc może sobie jakieś sprawię :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Skusiłaś nas, płatki zamówione;)
    Zapraszamy Cię do udziału w naszej zdrowej akcji, szczególy na naszym blogu. Serdecznie pozdrawiamy Łukasz i Piotr z Chouette Fashion

    OdpowiedzUsuń
  7. a ja nie przepadam za takimi platkami.

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajnie, że się sprawdziły u mamy :) Ja akurat nie przepadam za takimi płatkami :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Widziałam podobne w biedronce, ciekawe czy byłyby równie dobre.

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie znam, ale prezentuję się ciekawie :) Plus za pozytywnie działanie.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz;)
Chętnie odwiedzę Twój blog:)
Nie toleruję jednak spamu i określenie"obserwujemy?" powoduje u mnie nerwicę;)

Jeżeli mój blog Ci się podoba-zaobserwuj
Jeżeli Twój spodoba się mi-odwdzięczę się tym samym:)

Copyright © 2016 zakochana w kolorkach , Blogger