Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lifestyle. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lifestyle. Pokaż wszystkie posty
Wielki powrót, czyli gdzie byłam jak mnie nie było?

Wielki powrót, czyli gdzie byłam jak mnie nie było?

Witajcie kochani! 

Nie mogę uwierzyć, jak długo  mnie tutaj nie było! Zdarzały mi się przerwy, dzień, dwa...ba! Nawet miesiąc! Ale ponad rok!? Tego jeszcze nie grali! Wiele się zmieniło u mnie do tej pory i powiem Wam, że ten rok przerwy przeleciał mi ot tak! Dzisiaj podsumowanie tego co się działo i o czym być może (jeszcze:)) nie wiecie!
Zapraszam! :)

1. 27.04.2019 - WIELKI ŚLUB I WESELE!



Dokładnie tak moi kochani! Jestem od ponad pół roku oficjalnie Panią P.M! Emocje jakie towarzyszyły nam w tym dniu są NIE DO O PI SANIA! Jeżeli będziecie chcieli poczytać więcej jak to było - na pewno przygotuję dla Was taki wpis <3.

2. Nasze nowe miejsce - nieperfekcyjni_pl
Chciałam gdzieś opisywać nasze przygotowania do ślubu, nie wiedziałam gdzie i właśnie tym sposobem powstał profil nieperfekcyjni_pl. Mimo tego, że jestmeśmy już 'po', profil został bez zmian i dzielimy się na nim naszą nieperfekcyjną, góralską codziennością :)
Odwiedź nas i dołącz do nieperfekcyjnej rodzinki!:)

3. Złamałam rękę!
Dokładnie tydzień temu! Mało tego - jest to PRAWA RĘKĄ! Pewnie zastanawiacie się jak pisze? No cóż.. ja tylko dyktuję, koryguję błędy i przecinki, a pisze to dla Was mój cudowny mąż <3. Wie, że chciałam wrócić do  blogowania i obiecał mi - teraz już publicznie:)), że zrobi wszystko żeby mi pomóc!:)
4. Przefarbowałam włosy na platynowy blond (znajdziesz zdjęcie na nieperfekcyjnym Instaramie)
I.... nie żałuję! Ten kolor zdecydowanie mnie odmłodził i sprawił, że czuję się DUŻO lepiej!


To chyba tyle z większych zmian! 
Mam nadzieję, że wkrótce znowu do Was wrócę <3 JUŻ NA STAŁE!



O firmach,z  którymi warto współpracować!

O firmach,z którymi warto współpracować!

Hej hej kochani!
Dawno mnie tu nie było, ale troszkę mnie pochłania sesja i praca! Na szczęście wszystko zdane w terminie zerowym ze średnio sporo ponad 4.00, także spokojnie mogę do Was wracać ze zdwojoną siłą!
Dziś, jako że mówię szczerze- nie mam przygotowanych żadnych zdjęć :D, chciałabym Wam opowiedzieć o kilku firmach, z którymi współpraca to czysta przyjemność! Jeżeli jesteście ciekawi co to za firmy, zapraszam na post! 



Bloga prowadzę ponad 4 lata. Do tej pory współpracowałam z ponad 90 firmami. Były to współprace z firmami zajmującymi się branżą beauty, lifestyle czy nawet związane z kulinariami(!) Za ten okres nauczyłam się, jakie jak powinna wyglądać idealna współpraca. Choć słowo idealna to lekka przesada :). Na pewno przede wszystkim zależy mi na szacunku i to samo oferuję. Lubię, kiedy firma przedstawia mi jasne warunki działania, a nie kręci na wszystkie strony. Szczerze? Nie lubię mieć ram czasowych... Mam wtedy poczucie, że nie przetestowałam produktu tak jak powinnam. Jak widzę niektóre osoby, które dostały podobne paczki do mnie i już po 5 dniach piszą recenzję, to jest mi ich  żal;). Najbardziej preferuję kontakt telefoniczny, bo wtedy wszystko sprawniej idzie. Jako kobieta muszę przyznać, że uwielbiam, jak firma zwraca uwagę na szczegóły i np. pięknie pakuje paczki:). Oczywiście to szczegół, ale sprawia on, że dobrze kojarzę daną współpracę. Tyle tytułem wstępu! Poniżej przedstawię  Wam listę firm, które w ubiegłym roku wywarły na mnie najlepsze wrażenie! Podlinkuję również wpisy, gdyby ktoś z Was przegapił :)

Strona internetowa: [klik]

WPISY:


Strona internetowa: [klik]

WPISY: 

Strona internetowa: [klik]

WPISY:

Strona internetowa: [klik]

WPISY:


A Wy macie jakieś firmy, które możecie mi polecić?
A tak z ciekawości, byłeś na bieżąco z wpisami?:)
Moje doświadczenie zawodowe, pierwsza praca, praca marzeń i jak to jest z tym rynkiem pracy?

Moje doświadczenie zawodowe, pierwsza praca, praca marzeń i jak to jest z tym rynkiem pracy?

Witajcie w poniedziałek!
Wow, to już ostatni tydzień maja. Jak ten czas leci, to się po prostu nie da opisać! Pewnie też tak macie jak ja :). Pocieszający na pewno jest fakt, że pogoda nas rozpieszcza! Nie wiem jak u Was, ale na Podbeskidziu naprawdę słońce daje czadu!
Widzicie tytuł posta i pewnie sami jesteście w szoku, że na moim blogu poruszam taki temat. Powiem Wam, że ostatnio dość solidnie śledzę statystyki i zauważyłam, że coraz częściej i coraz więcej pojawia się tu mężczyzn:). Cieszy mnie to bardzo, ponieważ tak na dobrą sprawę mało tu męskich tematów, a Panowie i tak tu zaglądają :). W związku z tym postanowiłam, że raz w tygodniu postaram się opublikować posta na neutralny temat. Taki, który chętnie przeczytają reprezentanci płci męskiej i żeńskiej. Zaczynam z grubej rury i jak na poniedziałkowy temat to może strzelam sobie w kolano, ale wierzę, że nie uciekniecie :)! 
W poście poruszę kwestię mojego doświadczenia zawodowego, plusy i minusy zawodów które wykonywałam i opowiem, o swojej pracy marzeń. Jeżeli chcecie poznać moje zdanie na ten temat, zapraszam na wpis!


MOJA PIERWSZA PRACA



Oczywiście nikogo nie zdziwi fakt, że moja pierwsza praca polegała na sprzedaży katalogowej. Wiadomo co mam na myśli i wiadomo o czym mowa:). Były to czasu wczesnego gimnazjum, więc powiedzmy +/- 15 lat. Rzecz jasna nie mogłam mieć na siebie umowy, bo byłam niepełnoletnia. Na szczęście mój wtedy obecny chłopak wziął sprawy papierkowe na siebie i tak bujałam się z katalogami, aż do własnej osiemnastki. Nie powiem, jak na osobę młodą, udawało mi się osiągać nawet fajne wyniki i byłam o krok od 'awansu' na lidera, ale osoba, która mnie prowadziła, postanowiła  mnie oszukać i nie zrobiłam wielkiego 'wow' w sferze katalogowej:).

PLUSY:
- Ciągły dostęp do kosmetyków...
-...a co za tym idzie- do nowości katalogowych
- Rabat na kosmetyki w firmie dla której pracujecie
- Kontakt z klientem
- Niska odpowiedzialność
- Praca raczej mało męcząca :)

MINUSY:
- Brak stałego wynagrodzenia
- Brak pewnego zatrudnienia
- Wynagrodzenie uzależnione od wyników
- Wątpliwa możliwość awansu


MOJA DRUGA PRACA, CZYLI O TYM, JAK SIEDZIEĆ W HAŁASIE I ZIMNIE (!)



No dobra, tu już się zaczęły poważne biznesy, w końcu zaczynając tą pracę miałam już 22 lata. Ok, nie miałam jakiejś presji na hajs, ale wyprowadziłam się z domu i trzeba było coś ze sobą robić. Szczerze mówiąc, zaczęłam pracy szukać 2.09, a już 18.09 byłam zatrudniona. Ci, co śledzą mnie od dłuższego czasu to wiedzą jaka ta praca. Pracowałam na stanowisku doradcy klienta w sklepie meblowym. Nie wygląda to źle, praktycznie siedziało się na tyłku te kilka godzin, ale ta praca miała jeden największy minus i kilka pobocznych. Największym był fakt, że sklep w którym pracowałam (a raczej ekspozycja) była umieszczona w centrum handlowym. Umówmy się, Żywiec nie ma centrum handlowego pokroju Bielska Białej czy Warszawy, ale Ci wszyscy ludzie z Podbeskidzia uderzają tam gdzie mają najbliżej czyli gdzie? Ano do Galerii w której pracowałam. Jeszcze w normalne dni było spoko, ale jak przyszła nie daj Boże środa (targ), czy sobota albo niedzielne popołudnie (rodzinne pielgrzymki), to był armageddon. I nie chodzi o to, że ja miałam tyle klientów do obsługiwania, tylko tyle ludzi kręciło się po galerii. Mało tego, 'najlepiej' było wtedy, jak były organizowane jakieś 'super' akcje typu: Dzień Dziecka, Dzień Matki, Dzień Psa (serio, gdzie przyprowadzali właściciele psy do Galerii..) i jeszcze tysiąc innych głupot nikomu nie potrzebnych. Nie wspomnę oczywiście o Nocy Zakupów, ale na szczęście ominęła mnie ta 'przyjemność' bycia na nocnej zmianie. Kolejnym minusem było to, że czy to była wiosna, czy jesień czy zima, tam zawsze było zimno. Ekspozycja była bardzo blisko drzwi wejściowych i możecie wierzyć albo nie, ale mieliśmy kiedyś tam 9'C. Chyba nie muszę tłumaczyć jak się siedzi w takiej temperaturze 11h w pracy. Czasem miałam ochotę tam przynieść sobie kołdrę i się przykryć, albo ewentualnie schować się do szafy. Jeżeli chodzi o inne aspekty, to praca nie była zła. Nie dało się tam przepracować :). Poznałam wspaniałe koleżanki, z którymi utrzymuje kontakt do dziś.

PLUSY:
- Niezbyt wielki wysiłek :)
- Możliwość poznania nowych ludzi
- Bycie na bieżąco z nowościami w sklepach, które są w galerii :):):)

MINUSY:
- Zimno
- 2 weekendy pracujące
- Brak możliwości rozwoju
- Średnia płaca
- GŁOŚNO (!)



MOJA AKTUALNA PRACA

Jak pewnie wiecie, albo jak nie wiecie to już Wam piszę, aktualnie pracuję w Radiu Eska Beskidy jako Account Manager. Pewnie Ci co mnie śledzą gdzieś na innych social mediach wiedzieli o tym wcześniej. Moja praca polega na utrzymywaniu poprawnych relacji z klientami, pozyskiwanie nowych klientów itd. itp. Powiem Wam, że od zawsze marzyłam o pracy w korporacji. Nie wiedziałam, że marzenie się spełni, a na dodatek będę pracowała w Radiu, którego słucham od 'x' lat. Cieszę się, że jest to zawód, w którym ciągle mam możliwość rozwoju. Nic dwa razy się nie zdarza praktycznie i ciągle uczę się czegoś nowego. 



PRACA MARZEŃ, CZY ISTNIEJE?

Czy istnieje praca marzeń? Wydaje mi się że nie. Na pewno istnieje praca o której marzymy, ale nie ma idealnego zawodu. Każdy zawód, każde stanowisko ma swoje plusy i minusy. Ja mogę powiedzieć Wam szczerze i otwarcie, że lubię swoją pracę. Nie chciałabym jej zmieniać. Czuje się dobrze. Jako właściwa osoba na właściwym miejscu. Gdybym mogła jeszcze coś robić dodatkowego, to na pewno poszła bym w strefę beauty. Może jakieś paznokcie? Makijaże?. Na pewno wybrałabym coś, co nie kolidowałoby z moim aktualnym stanowiskiem. Myślałam kiedyś o pracy za granicą. Na tamtą chwilę praca dla opiekunek wydawała mi się idealnym zajęciem dla mnie. Teraz, z perspektywy czasu wiem, że dobrze wybrałam i jeżeli miałabym powtórzyć życie, złożyłabym swoje CV jeszcze raz do Radia:).

A Ty?
Jakie masz doświadczenie zawodowe? Jaka była Twoja najgorsza/najlepsza praca?
O jakim stanowisku marzysz? :)
Kolejna wielka promocja w Rossmannie 2+2, 2+1 o co chodzi tak naprawdę, komu ile i moje sprawdzone typy pielęgnacyjne!

Kolejna wielka promocja w Rossmannie 2+2, 2+1 o co chodzi tak naprawdę, komu ile i moje sprawdzone typy pielęgnacyjne!

Witajcie!
Przypominam, że dziś po 20.00 będzie czekało na Was u mnie na blogu zestawienie makijaży w ramach wiosennej akcji makijażowej. Temat jest zacny i niezbyt trudny, bo tym razem tematem jest kocie oko!  Pędzle w dłoń dziewczyny i ruszamy!
W tym poście skupimy się na czymś zupełnie  innym, a mianowicie na pielęgnacji. Oczywiście nie piszę tego posta przez przypadek, bo jak wiecie (albo jak nie wiecie), w Rossmannie właśnie trwa promocja na pielęgnacje twarzy 2+2 i 2+1 Niestety/stety nie jest ona tak łatwa w obsłudze jak -49% na kolorówkę, ale mam nadzieję, że dzisiejszy post rozwieje Wam wszystkie wątpliwości i może doradzę niejednej z Was, na co warto zwrócić uwagę.



Na początek kilka suchych faktów:
- Promocja trwa od 20.05 do 30.05.2017 lub do wyczerpania zapasów.
- Promocja dzieli się na dwie kategorie:
* 2+1 dla osób nie będących w klubie Rossmann
* 2+2 dla osób będących w klubie Rossmann
- Jeżeli chodzi o akcję 2+1 to polega ona na tym, że możemy sobie stworzyć własny zestaw pielęgnacyjny ale produkty muszą mieć inny kod kreskowy. W tym przypadku jeden, najtańszy z zakupionych przez nas kosmetyków dostajemy gratis. 
- Mając na uwadze akcję 2+2 w przypadku zakupu 4 produktów, dwa najtańsze dostajemy gratis.
- W skład promocji wchodzą takie produkty jak: żele do twarzy, olejki, peelingi, płyny micelarne, płyny do demakijażu, mleczka, toniki, kremy na dzień, kremy na noc, kremy pod oczy, kremy na dzień i na noc, sera, kremy bb, kapsułki, kremy multifunkcyjne, nawilżające, przeciwzmarszczkowe, maski, kremy do twarzy z zarostem,  produkty myjące, preparaty punktowe, puder, make-up korektor[z uwzględnieniem tylko takich marek jak:under twenty, Isana Young, Nivea Visage Young, Selfie project, Efektima Young, AA help], chusteczki, plasterki oczyszczające, bibułki matujące, dermokosmetyki,mini produkty)*
* Informacje pochodzą z regulaminu promocji dostępnego tu


  Uff.. przeszliśmy przez nieszczęsne sprawy prawne, możemy się skupić na kosmetykach!
Oczywiście nie jestem w stanie polecić Wam kosmetyków z każdej kategorii, bo większość produktów nie używałam, ale obiecuję, że poniżej znajdą się same moje typy, które polecam z czystym sumieniem!



1. NAWILŻAJĄCY ŻEL DO MYCIA Z ALGĄ MORSKĄ, LIRENE- Uwielbiam za zapach, za konsystencję, za oczyszczenie i nawilżenie!
CENA:  14,29 zł
2. PEELING DROBNOZIARNISTY, LIRENE- Oczywiście jako posiadaczka cery suchej, naczynkowej nie mogę sobie pozwolić na wielkie zdzieraki. Ten peeling enzymatyczny sprawuje się świetnie, a w połączeniu z żelem z tej serii naprawdę dają czadu!
CENA: 15,29 zł 
3. PŁYN MICELARNY, TOŁPA- Co prawda nie powalił mnie tak na kolana jak mój ulubieniec z Ziaji, ale jest od razu po nim w kolejce na podium:).
CENA:  17,99 zł.
4. TONIK, RIVAL DE LOOP- Mam straszny sentyment do tej marki, bo jakoś nasz poznanie zbiega się z założeniem mojego bloga :). 4 lata minęły od pierwszego użycia, sporo produktów przetestowałam, a do tego wciąż wracam z sentymentem i radością.
CENA:  4,49 zł
5. PIANKA OCZYSZCZAJĄCA UNDER TWENTY- No under twenty to ja od dawna nie jestem:), ale nic mi nie stoi na przeszkodzie, żeby używać takich produktów. Była to moja pierwsza pianka oczyszczająca, której potem szukałam naprawdę spory okres czasu.
CENA:  17,99 zł



1. OCZYSZCZAJĄCA PASTA Z LIŚCI MANUKA, ZIAJA- Ha! Ten produkt tak wszedł ostro do blogo i vlogosfery, że nie wierzę, że ktoś o nim nie słyszał. Ja kupiłam ze względu na wągry na nosie i powiem Wam, że sprawdza się super w tej roli!
CENA:  7,99zł
2. TONIK ŁAGODZĄCY DO CERY SUCHEJ, NIVEA- piękny zapach, idealne nawilżenie i wszystko to, czego oczekuję od tego typu produktów:).
CENA:  14,90zł
3. PŁATKI OCZYSZCZAJĄCE, ISANA YOUNG-no i mimo, że nie mam 18 lat, to moja cera często mnie zaskakuje różnymi niespodziankami. Takie plasterki to super sprawa. Naklejasz na problematyczne miejsca i problem znika :).
CENA: 8,69 zł
4. PŁATKI POD OCZY, EFEKTIMA- Chyba najlepszy na świecie zabieg, który pozwala na regeneracje mojej zmęczonej skóry pod oczami po calym tygodniu. Uwielbiam! 
CENA:  5,49 zł
5. KREM NA DZIEŃ, ZIAJA- i kolejna ziaja w zestawieniu :). Używałam tgo kremu zimą, ponieważ moja cera właśnie w tym okresie potrzebuje najmocniejszego nawilżenia. Po jakimś czasie zaczął mnie męczyć zapach, ale sam produkt spisał się na medal!
 CENA: 8,49 zł
6. PEELING ENZYMATYCZNY, PERFECTA-  o ile mam mieszane uczucia co do produktów tej marki, o tyle ten peeling uwielbiam :).
CENA: 13,29 zł.

1. KREM CC, TOŁPA- nie używałam go osobiście, ale stosuje go moja mama i uwierzcie mi, że jak nie raz go nałoży, to myślę, że to podkład. Ja nie używam go tylko dlatego, że jestem wyznania: albo full tapeta albo nic. Nie uznaję półśrodków:).
CENA: 24,99 zł
2. KREM NA DZIEŃ, JANDA- absolutny mój faworyt jeżeli chodzi o krem! Mam opcję +30 i wiem, że nie poprzestanę na jednym opakowaniu!
CENA: 49,99 zł


Uff... wierzcie albo nie, ale ten post zajął mi prawie 2h! Zanim sie dokopałam do regulaminu, zanim go zrozumiałam, zanim spisałam kosmetyki to minęły wieki! Uwielbiam takie poty dla Was przygotowywać, bo wiem, że chętnie je czytacie :). Oprócz w/w perełek mogę również polecić wszystkie toniki, płyny micelarne i kremy z Ziaji. Nie wiem, czemu nie mogłam ich znaleźć online w drogerii.

Wybieracie się na promocje?
Dajcie znać!
 
Emocje już opadły, czyli jak broniłam tytułu inżyniera.

Emocje już opadły, czyli jak broniłam tytułu inżyniera.

 Witajcie!
Jak Wam mija niedziela? Ja niestety większość czasu spędziłam na uczelni. Teraz trochę przerwy i odpoczynku i znowu jutro do pracy. Przypominam, że jeszcze dziś czekam na Wasze propozycje makijażu francuskiego. Jeżeli posiadacie bloga, wklejajcie linki do wpisów z makijażem tu, a jeżeli nie prowadzicie bloga, wyślijcie zdjęcie na nasz adres: paulinaiasia.blogerki@gmail.com. 

Dziś chciałabym z Wami porozmawiać o mojej obronie. Emocje już opadły, obroniłam się ponad miesiąc temu więc mam wrażenie że to najlepszy moment, żeby porozmawiać o tym z perspektywy czasu. Jak wiecie, albo jak nie wiecie to Wam napiszę, studiowałam zarządzanie BHP. Były to studia inżynierskie, więc trwały 3,5 roku. Nigdy wcześniej nie pomyślałabym, że wyląduje na kierunku typowo technicznym, bo nigdy wcześniej nie lubiłam tego typu zagadnień. Wybór moich studiów był decyzją spontaniczną i troszkę pokierowaną aktualną sytuacją życiową w jakiej się znajdowałam. Koniec końców studia zdałam ze średnią 4,87, a pracę inżynierską obroniłam na 5.



JAK TO SIĘ ZACZĘŁO?

Oczywiście wiadomo, że najważniejszym etapem w trakcie obrony pracy dyplomowej jest wybór promotora. To on poprowadzi Was poprzez wszystkie etapy od przygotowania karty tematu pracy dyplomowej aż po samą obronę. Kolejnym ważnym wydarzeniem jest wybór tematu. Ja swój wybierałam pod moją wcześniejszą pracę zawodową i uwierzcie mi, że to była największa głupota jaka mogła być.. Naprawdę, przemyślcie dobrze ten krok!!!

PROMOTOR/PREZENT

O ile temat mojej pracy dyplomowej był średni żeby nie powiedzieć beznadziejny, o tyle na promotora nie mogę narzekać. Wiadomo, że nie we wszystkich kwestiach się zgadzaliśmy, ale jakbym miała wybierać kogoś drugi raz, to wybrałabym jego. Długo myśleliśmy z grupą co kupić żeby miał pamiątkę i żeby mógł korzystać z naszego upominku. Wybór padł na pióro z grawerem Parker. Wiedzieliśmy, że taki upominek nie dość że prezentuje się pięknie, gustownie i elegancko, to będzie wykorzystywany przez naszego promotora przy podpisywaniu kolejnych dyplomów:). Sama myślałam o zakupie takiego pióra jako pamiątka mojej obrony. Uważam, że takie personalizowane upominki są najlepsze.My wygrawerowaliśmy nazwę uczelni i rok obrony. Promotor był szczerze wzruszony i wierzę, że na długo nas zapamięta! W grupie było nas chyba 15, więc podzielenie kwoty za pióro na jedną osobę wychodzą naprawdę niewielkie koszty, a całość robi wrażenie!

PROBLEMY

Nie uwierzycie, ale najwięcej problemów nie sprawiło mi wcale samo pisanie pracy, wręcz przeciwnie! Pracę napisałam bardzo szybko! Najwięcej problemów sprawiały mi te niepotrzebne nikomu wymagania pisania prac u mnie na uczelni. Uwierzcie, że drukowałam tyle razy wszystkie strony i mam tyle swoich prac w domu, że jakbym chciała obdarować pół rodziny prezentami na gwiazdkę, to problem miałabym z głowy :D:)

EMOCJE

Emocji było wiele! Od niesamowitego strachu dzień przed, do uczucia ulgi kilka sekund po ogłoszeniu wyników. Pamiętam, że jak wróciłam do domu, to tak mnie głowa z nerwów bolała, że aż zasnęłam :). Niemniej jednak jak kiedyś głosił jeden demotywator: 15 min. wstydu i tytuł na całe życie :). 

PODSUMOWANIE

Obrona to jest z najbardziej stresujących jak do tej pory dni w moim życiu. Cieszę się, że mam go już za sobą i trzymam kciuki za wszystkich, którzy bronią się w niedługim czasie!

A Ty?
Masz juz obronę za sobą?:)
KONKURS: Wygraj paczkę z kosmetykami z Rossmanna!

KONKURS: Wygraj paczkę z kosmetykami z Rossmanna!

Hej kochani!
Dziś tylko taki szybki post informacyjny na temat paczki-niespodzianki, którą stworzyłam z Waszą pomocą! Przyznam, że na początku nie wiedziałam co mam wybrać do rozdania dla Was. Wiadomo, ja dla siebie polowałam na inne rzeczy, a Wy dla siebie pewnie na inne. Mam świadomość, że sporo z Was pewnie nie zdążyło skorzystać z promocji, więc stąd pojawił się pomysł wybrania kilku perełek tylko dla Was! Rozdanie odbywa się na Fb i wiem, że dużo z Was pyta kiedy będzie na blogu:). Spokojnie, będzie i tu :).
Jeżeli chcecie spróbować swoich sił, zapraszam! KLIK



Przegląd Aliexpress. Cz. III- Home decor!

Przegląd Aliexpress. Cz. III- Home decor!

Witajcie :).
Oczywiście jak co poniedziałek zaczynamy serię dotyczącą przeglądu Aliexpress. Tym razem skupiłam się na czymś, co sama strasznie lubię, a mianowicie wszystko co ma związek z Home decor <3.  Pod tym względem Aliexpress bije na głowę chyba wszystkie strony z dekoracjami jakie znam.
Jeżeli nie czytaliście wcześniejszych postów z tej serii dotyczących min. włosów i strefy beauty, to zapraszam Was tu [klik] i tu [tu].
I standardowe przypomnienie zasad tej serii dla osób, które są tu pierwszy raz:

1. Posty te NIE SĄ SPONSOROWANE

2. Nie będę tu polecać żadnych podróbek ponieważ brzydzę się podróbkami.
3. Kurs dolara na dzień dzisiejszy tj. 27.04 kiedy przygotowuję ten wpis wynosi:
1 USD = 3,87
Zaczynamy dekorowanie :)! 

Cena: Ok. 10, 80 zł
Do kupienia: [Klik]


Cena: Ok. 34 zł
Do kupienia: [klik]


Cena: 13, 50 zł
Do kupienia: [klik]


Cena: 16,60 zł
Do kupienia: [klik]


Cena: 28 zł
Do kupienia: [klik]
Cena: 6,50 zł
Do kupienia [klik] 
 ps. to świeczniki <3

Cena: 12, 60 zł
Do kupienia: [klik]


Cena: 11.95 zł
Do kupienia: [klik]


Cena: 33 zł
Do kupienia: [klik]

Cena: 7,80 zł
Do kupienia: [klik]
Cena: 9,40 zł
Do kupienia: [klik] 
 Cena: 6,30 zł
Do kupienia: [klik] 
 Cena: 18, 20 zł
Do kupienia: [klik] 
Cena: 14,29 zł
Do kupienia: [klik] 
 Cena: 13,85 zł
Do kupienia: [klik] 
Cena: 36,76 zł
Do kupienia: [klik]
Trochę się tego nazbierało!
Wpadło Wam coś w oko?:) 
Nowa seria konkursów na moim fanpage'u :)

Nowa seria konkursów na moim fanpage'u :)

Hej kochani!
Mam dla Was info dotyczące nowych zasad przeprowadzania konkursów u mnie. Ostatnio robiłam sporą selekcję kosmetyków i zauważyłam, że mam naprawdę sporo rzeczy, których nie używam. Wiem, że jest dużo dziewczyn, które chętnie by sobie coś potestowały i ja Wam chcę to umożliwić:). Uprzedzam, że w większości są to rzeczy NOWE, albo użyte max 2 razy. Jeżeli chcecie spróbować swoich sił, to zapraszam na pierwszą odsłonę zabawy. [klik] 



 W tej edycji paczki niespodzianki znajdziecie min. kosmetyki takich firm jak: L'oreal, Wibo, Farmona, Eveline, Affect i in :)


Zapraszam do zabawy!
Tym razem NATURA atakuje promocjami! -40% na takie marki jak: Kobo, Sensique, Pierre rene i inne! Sprawdź, co polecam!

Tym razem NATURA atakuje promocjami! -40% na takie marki jak: Kobo, Sensique, Pierre rene i inne! Sprawdź, co polecam!

Witajcie :).
Czuję, że to będzie naprawdę długi post! Chciałam dużo wcześniej przygotować dla Was takie zestawienie polecanych przeze mnie produktów, ale przyznam szczerze, że dopiero wczoraj udało mi się dokopać do czegokolwiek! Uważam, że z tych trzech drogerii, tj. Hebe, Natura i Rossmann, o właśnie Natura ma najgorzej rozreklamowaną akcję promocyjną. Ani na stronie, ani w gazetce nie uświadczycie dokładnego rozkładu oraz czasu trwania. Plakat, który zamieszczę poniżej, mignął mi gdzieś wczoraj na fb i wolałam od razu go zapisać, bo tak jak myślałam-dziś już próżno go szukać. Promocja podzielona jest na 3 etapy. 



1. Pierwszy to ten, który trwa do dziś. Jeżeli chcecie zaopatrzyć się w jakieś produkty, to szybciutko uciekajcie do sklepów :). Obejmuje takie marki jak: KOBO, Sensique i Prestige.
2.  Następnie promocje obowiązują w dniach 4-6.05. Tym razem warto przypatrzyć się na produkty oferowane przez My secret i Pierre Rene.
3. Ostatni etap trwa od 8-10.05 i obejmuje promocją marki Rimmel i Wet n Wild. Tutaj nie będę miała Wam za bardzo co polecić, bo z Rimmela miałam mało produktów, a tej drugiej marki w ogóle nie znam. Odsyłam Was do posta, który pisałam ostatnio o promocji w Hebe. Znajdziecie tam produkty Rimmela które chętnie bym przygarnęła. [klik].

Ok, wszystko wiadomo. Terminy mamy, firmy mamy, to teraz czas na produkty, które polecam!


1. Kobo Face Sculpting Palette- Paletę dostałam na spotkaniu blogerek o ile dobrze pamiętam :). Na początku byłam sceptycznie nastawiona, bo bałam się, że kolory będą się mieszać i wyjdzie jedna wielka plama. Nic bardziej mylnego. O ile rozświetlacz był dla mnie za słaby o tyle róż i dwa produkty do konturowania sprawdziły się rewelacyjnie. Uważam, że jest o idealny produkt dla osób, które dopiero zaczynają przygodę z makijażem i chcą spróbować konturowania bez większych przeszkód :).
CENA NA PROMOCJI: 11,99 zł

2. Kobo Face Contour Mix- Produkt zakupiłam wtedy, kiedy szał na konturowanie na mokro trwał w najlepsze! Na początku nie wiedziałam z czym to się 'je', ale po kilku użyciach już miałam pewność i wiedziałam, że to mój must have przy mocniejszych makijażach! Dwa kolory na dole zdenkowałam maxymalnie jak się dało:). Właśnie miałam się rozejrzeć za tym kółkiem na zakupach a tu proszę, trafiłam na promocję! Jeżeli chcecie spróbować konturowania na mokro, a nie wiecie jak to działa, zachęcam Was do obejrzenia mojego filmiku [klik]. Również kilka słów znalazło się na blogu [klik].
CENA NA PROMOCJI: 11,99 zł.

3,4,5. Kredki do konturowania- jeszcze łatwiejsza (jak dla mnie) forma aplikacji dla osób, które nie miały wcześniej do czynienia z konturowaniem. Cała zabawa polega na narysowaniu sobie 'kresek' tam, gdzie chcemy wyszczuplić, rozświetlić wybrane przez nas partie twarzy :). Podobnie jak w przypadku Face contour mix, dwie kredki zdenkowałam do samego końca;)
CENA NA PROMOCJI: 11,99 zł.

6. Kobo Matt Powder- zazwyczaj, to moja mama korzysta z produktów, które jej polecam, lub których używam, a w przypadku tego pudru było zupełnie inaczej. To ja znalazłam go u mamy i pokochałam od pierwszego użycia:). Mimo, że produkt nie jest transparentny, to pokochałam go szczerze i służył mi baaaaardzo długo. 
CENA NA PROMOCJI: 11,99 zł.




1. Kobo pure pigment- Uwierzcie mi, że te pigmenty to chyba najlepsze produkty z Kobo jakie są dostepne na rynku! Miałam już chyba wszystkie odcienie i ani jeden mnie nie zawiódł. Biały, dobrze zmielony proszek, który opalizuje na różne kolory w zależności do tego, jaką opcje wybierzecie. Ja najbardziej lubię chyba 503 Frosty White <3
CENA NA PROMOCJI: 5,99 zł.

2. Kobo Matt Eye Shadow- idealny set dla początkujących osób. Za pomocą tej paletki możecie stworzyć delikatny dzienny makijaż, ale także pokombinować troszkę i przekształcić go w elegancką wieczorową propozycję. Miałam ten zestaw tylko w odcieniach brązu i bardzo mi się spodobał :).
CENA NA PROMOCJI: 20,99 zł

3. Kobo mono eye shadow- pojedyncze cienie Kobo poznałam już naprawdę daaaawno temu, kiedy szukałam idealnego odcienia do mojej kreacji studniówkowej. Naszukałam się, nasprawdzałam i nic mi się nie podobało. Pamiętajcie, że w tamtych czasach nie miałam bloga i jakoś nie interesowałam się tak strasznie kosmetykami jak teraz :). Przez przypadek w naturze trafiłam na ich cienie i się zakochałam! Niesamowita pigmentacja, genialne kolory i niska cena:).
CENA NA PROMOCJI: 10,79 zł

4. Kobo mono eye shadow wkład- Jeżeli tworzycie sobie własną paletkę ulubionych kolorów, warto zwrócić uwagę na te pojedyncze wkłady. Jeżeli chodzi o właściwości produkty są takie same, jak te wyżej opisane.
CENA NA PROMOCJI: 5,99 zł.


 
 1. Pierre rene chic- kolejne pojedyncze cienie, z którymi zaczęłam makijażową przygodę:). Ogólnie mam sentyment do tych cienie. W swojej kolekcji posiadam około 10 sztuk i co najciekawsze, zaopatruje się systematycznie w kolejne:). Idealna pigmentacja i co najważniejsze, naprawdę spora gramatura!
CENA NA PROMOCJI: 12,99 zł. 

2. Pierre rene lakier hybrydowy- nie wiem, czy promocja obejmuje również hybrydy, ale na wszelki wypadek, gdybyście szukali dobrego lakieru, to naprawdę zwróćcie uwagę na firmę Pierre Rene. Testowałam około 5 firm, oferujących lakiery hybrydowe i moim zdaniem PR wygrywa nawet z Semilacem.

Pierre Rene Skin Balance- nie znalazł się na zdjęciu, bo nie znalazłam go na stronie drogerii Natura. Nie wiem, czy nie został wycofany (oby nie).Podkład znam z kanału Zmalowanej, kiedy jeszcze go używała 100 lat temu:). Ja sama zdenkowałam kilka jak nie kilkanaście opakowań i jedynym zarzutem jaki kieruję w jego stronę jest dość średni zapach. Z reszty byłam niesamowicie zadowolona! 

3. My Secret Double Effect- pierwszy duochrom :D. No dobra, na tamte czasy, był to dla mnie najlepszy duochrom jaki miałam :). Pamiętam jak pięknie opalizował na wszystkie odcienie zieleni <3.
CENA NA PROMOCJI: 11,99 zł 

4. My secret 3 in 1- najlepszy tusz ever!!! Kiedyś Wam pokazywałam efekt jaki daje i jak dla mnie to nawet L'oreal się kryje! Tak pięknie rozdziela i podkręca rzęsy, że szok!!!
CENA NA PROMOCJI: 14,99 zł 

My secret rozświetlacz- kolejny produkt który miałam i który mogę polecić, a którego nie znalazłam na stronie. Jeżeli lubicie rozświetlacze, które opalizują na różowe złoto, a na dodatek utrzymują ten efekt przez cały dzień- musicie go mieć!

Z pozostałych firm nie mam nic do polecenia, ale może Wy mi coś polecicie?:). Szczerze Wam powiem że uważam, że te promocje strasznie źle są rozłożone w czasie. Wszystkie drogerie oferują zniżki praktycznie w tym samym czasie, a potem przez cały rok praktycznie martwy sezon...

A co Wy o tym myślicie?
Wybieracie się do Natury?
Kolejna cicha promocja, czyli Akcja w Hebe! -40% i -50 %! Sprawdź na co i kogo dotyczy rabat!

Kolejna cicha promocja, czyli Akcja w Hebe! -40% i -50 %! Sprawdź na co i kogo dotyczy rabat!

Witajcie:)
Oczywiście nie będę się rozpisywać o pogodzie, jak to robię zazwyczaj, bo nie ma o czym mówić. Jest zimno, ciemno, pada, wieje wiatr i ogólnie nie chce się nawet wyglądać za okno. Wydaje mi się, że weekend majowy będzie jak zwykle zimny i możemy pomarzyć o piknikach czy grillach:).
Ci, co śledzą mój fanpage (swoją drogą, serdecznie Was tam zapraszam- klik) pewnie już wiedzą, że udało mi się zdobyć na promocji w Rossmannie wszystko co chciałam. No dobra, może nie złapałam bananowego Wibo, ale to jedyna rzecz, której mi zabrakło. Z racji, że moja noga dalej jest niesprawna, wszystko zamawiałam online. Nie mówię, że jest to najwygodniejsza forma zakupów, ale na pewno możemy sobie zaoszczędzić walk w drogerii i niepotrzebnych nerwów. 

Dziś, całkiem przypadkiem odkryłam, że w drogeriach Hebe również szykują się fajne promocje. Niestety, ja nie mam dostępu do Hebe, ale może akurat któraś z Was byłaby zainteresowana?
Według informacji podanych na stronie [klik], rozkład wygląda następująco: 


-50% na markę Rimmel (z kartą Hebe):

*makijaż twarzy - 27 kwietnia - 2 maja
   *makijaż oczu, ust i paznokci - 4-10 maja
(bez karty Hebe -40%)
 Osobiście do czynienia z tą marką miałam niewiele, więc nie będę dzieliła wpisu na kilka kategorii, ponieważ w każdej z nich znalazłabym tylko kilka rzeczy, które mogę polecić. W tym wpisie dam Wam znać, co miałam ( a nie ma tego sporo:)) i na co chętnie zwróciłabym uwagę. Gotowi?





1. Rimmel Wake me up- chyba jeden z popularniejszych podkładów u blogerek i vlogerek, który obserwowałam już kilka lat temu. Do tej pory nie udało mi się go zdobyć chociaż wiem, że podobno do cery suchej idealnie się nadaje. Nie wiem jak u mnie by się sprawdził, ale to rozświetlające drobinki naprawdę mnie kuszą!
Cena regularna: 46,99 zł
Cena z kartą Hebe: 23,49 zł
Cena bez karty: 28,19 zł 

2. Rimmel Lasting Finish- kolejny produkt, o którym słyszałam sporo, a nigdy nie wypróbowałam u siebie. Posiada dodatkowo SPF20, a ja od pewnego czasu szczegółowo zwracam uwagę na takie rzeczy.
Cena regularna: 37,99 zł
Cena z kartą Hebe: 18,99 zł
Cena bez karty: 22,79 zł  
3. Rimmel Kate paletka do konturowania twarzy- ten produkt naprawdę zrobił wielką furorę wśród blogerek i wiem, że spoooooro z Was chciało go mieć. Ja słyszałam różne opinie o nim. Niektóre z Was uważają że jest super, dla innych zbyt delikatny. Ogólnie lubię takie opcje 3w1 więc o ile byłby dobrze napigmentowany, to pewnie podbił by moje serce :)
Cena regularna: 37,99 zł
Cena z kartą Hebe: 18,99 zł
Cena bez karty: 22,79 zł 

4. Rimmel Royal Blush- nie używam róży (różów?), nie mam ulubionego odcienia, nie znam się  na nich, ale ten ma tak niesamowicie urzekającą szate graficzną, że kupiłabym go tylko po to, żeby cieszył moje oko :).
Cena regularna: 29,99 zł
Cena z kartą Hebe: 14,99 zł
Cena bez karty: 17,99 zł  



1. Rimmel Scandal eyes Xtreme- ludzie, jak ja czasem widzę, jakie efekty daje ten tusz, to po prostu żałuję, że do tej pory go nie wypróbowałam. Oczywiście wiadomo, zdjęcia zdjęciami, a rzeczywistość rzeczywistością, ale jakoś wierzę w ten produkt pewnie głównie dlatego, że szczoteczkę ma mega super <3

2. Rimmel Lasting Finish by Kate Moss- te pomadki są przepiękne! Myślałam, że uda mi się zaopatrzyć w nie teraz na promocji w Rossmannie, ale jakoś zapomniałam totalnie! Teraz, w trakcie przygotowania tego postu przypomniałam sobie, że były na mojej chciejliście;).
3. Rimmel 60 seconds- Co prawda używam w większości hybryd, ale to głównie dlatego, bo nie lubię czekać aż lakier długo schnie :). Gdybym znalazła taki, który wysycha w 60 sek. to na pewno zrezygnowałabym z hybryd na rzecz niego :).
4. Rimmel Scandal eyes- Dobry eyeliner to podstawa. Nie wiem jak Wy, ale u mnie najlepiej sprawdzają się te wersje w pędzelki. 24 h trwałości? Tyle bym go nie testowała, ale 10h trwałości w zupełności mi wystarczy!
5. Rimmel Lasting Finish by Kate- I kolejna wersja Kate :). Wyjątkowo przypadł mi do gustu jej kolor:)
6. Rimmel Soft Kohl- Kredek do oczu u mnie nie uświadczycie!!! Na pewno nie kolorowych :). Nie mogę trafić na miękką, ale dobrze napigmentowaną. Kiedyś czadu dawały żelowe kredki z Avonu, ale nie mam dostępów do katalogów już :) 
Z produktów które mogę Wam polecić pozostały mi jedynie cienie tej firmy. Miałam 3 mini paletki i naprawdę byłam zadowolona z nich. Chciałabym tylko zaznaczyć, że nie jestem pewna co do cen produktów jeżeli chodzi o twarz. W oknie głównym produktów widniały te, które widzicie. Po najechaniu na konkretny produkt wyglądało to inaczej. Musicie sobie to na bieżąco skontrolować! Co do oczu, paznokci i ust ceny nie są podane, ponieważ pewnie dopiero zostaną ujawnione w trakcie promocji. Wszystkie zdjęci oraz ceny pochodzą ze strony https://www.hebe.pl/.


Wybieracie się na tą promocję?
Ma ktoś dostęp do Hebe?:)

Copyright © 2016 zakochana w kolorkach , Blogger