Be Glossy Sierpień - niech żyją flamingi!

Be Glossy Sierpień - niech żyją flamingi!

Cześć kochani, witam Was w nowym tygodniu!
Wiem, że Be Glossy dotarło do większości z Was już daaaawno, ale ja dopiero dziś mam czas, żeby pokazać Wam zawartość pudełka które...podbiło moje serce! Jeśli jesteście ciekawi, co w tym miesiącu przygotowały dla mnie różowe flamingi, zapraszam na post!


1. Uriage-Krem do skóry wrażliwej Bariesun SPF50+


Kremów nigdy za wiele! W swoich zapasach mam naprawdę wieeeeele produktów do twarzy, a wciąż kupuje nowe! Ciężko mi trafić na idealny krem, a tym bardziej na taki z filtrem. Mimo, że lato się skończyło warto pamiętać, że filtry powinniśmy stosować CAŁY rok! Ten maluszek na pewno przyda się na wyjazdy:). Jestem ciekawa, na ile mi posłuży:)

2. Aube - Koncentrat odżywczy na dzień 


Słysząc nazwę 'koncentrat odżywczy' liczę na to, że produkt okaże się prawdziwą bombą, która pozwoli mi zregenerować moją przesuszoną cerę po lecie. Firma Aube do tej pory była mi obca, ale mam nadzieję, że nasze pierwsze spotkanie będzie należało do udanych. Uwielbiam produkty w takiej formie, więc liczę na to, że produkt pozytywnie mnie zaskoczy! 

3. Miyo - Melon Kiss Tinted Lip Balm 


Czy może być coś pyszniejszego niż melonowy tint do ust? Firmę Miyo znam baaardzo dobrze. Uwielbiam ich cienie do powiek i tusze do rzęs. Jeżeli chodzi o produkty do ust to ten tint jest pierwszym ich kosmetykiem w moich zbiorach :). Super pomysł na koniec lata, kiedy chcemy wrócić do słonecznych dni i możemy to zrobić przy pomocy owocowego tintu do ust :).

4. _Element - krem do rąk i paznokci 


W mojej blogowej karierze istnieje jedna niespisana nigdzie zasada - wszystkie kremy do rąk oddaje mamie :D. Wiem, że robię błąd nie pielęgnując dłoni, ale zawsze o tym zapominam! Moja mama uwielbiam te produkty i uwierzcie mi, że lepszego recenzenta jak ona to nie ma:). Nie znam totalnie firmy i nie słyszałam jeszcze o kremie do rąk ze śluzem ślimaka! Nie mogę się doczekać, jakie zdanie o nim będzie miała mama:)
6. Esthederm - Gentle deep pore cleanser
7. Esthederm -  Lightening buffing mask


Pojawienie się tych produktów w Be Glossy oczarowało mnie totalnie! Markę znałam z recenzji niektórych dziewczyn na Youtubie, jednak są to produkty dość drogie i nigdy nie udało mi się stać ich posiadaczką :). Tym razem trafił do mnie krem głęboko oczyszczający pory ( moja zmora ) i wygładzająco-rozświetlająca maska złuszczająca. Ten duet maksymalnie podbił moje serce!

8. Nivea - suchy szampon

 
Jeżeli chodzi o mnie, to suchy szampon mógłby się znajdować w każdym opakowaniu - zużywam masowo!

Podsumowując:
Sierpniowe pudełko Flamingo Beach kolejny raz zaskoczyło mnie BARDZO pozytywnie! Zaczynając od pięknej szaty graficznej pudełka (miód na serce dla fanki flamingów), po świetną zawartość! Oprócz kremu do rąk zużyję na pewno wszystkie produkty. Najbardziej nie mogę doczekać się testowania produktów od Esthederm. Na pewno dam Wam znać, jak mi się sprawdzają <3.

A Wy co myślicie o pudełku?:)
Nu Skin, czyli Instaglow w zaciszu domowym!

Nu Skin, czyli Instaglow w zaciszu domowym!

Hej kochani!
Czas leci nieubłaganie! Wakacje się już skończyły i lato powoli dobiega końca! Wiadomo, że większość osób chciało by zatrzymać letnie, wakacyjne dni na dłużej, jednak... nie jest to możliwe! Podobnie jak uciekają ciepłe dni, tak samo szybko znika opalenizna. Na szczęście dzięki samoopalaczowi NU SKIN możemy zatrzymać ją na dłużej. Czy to możliwe? Zapraszam na wpis.


Nie jestem jakąś mega wielką fanką samoopalaczy. Boje się zawsze, że narobię sobie więcej szkód niż pożytku. No cóż.. taki los osób z jasną karnacją. Opalać też za bardzo sie nie mogę, bo  zazwyczaj opalam się na czerwono, bardzo szybko schodzi mi skóra i o brązowej opaleniźnie mogę pomarzyć! Kiedy pojawiła się możliwość przetestowania samoopalacza Nu skin pomyślałam - czemu nie! Może tym razem się nie zawiodę i chociaż uda mi się utrzymać opaleniznę, która gdzieś tam (minimalnie) pojawiła się na rękach!


Nigdy wcześniej nie słyszałam o marce Nu Skin chociaż z tego co się dowiedziałam, to robi ona furorę w USA. Znalazłam też informację, że produkty możecie zamówić na Allegro. Samoopalacz znajduje się w tubce, która moim zdaniem wygląda naprawdę ładnie! :) Opakowanie 'stoi na głowie', więc możecie do reszty wyjąć produkt. Na opakowaniu znajdziecie podstawowe informacje o produkcie, więcej ciekawostek możecie doszukać się na oficjalnej stronie producenta.
Samoopalacz ma przyjemną konsystencję. Lejącą, nie tłustą i taką, która szybko się wchłania. Można dostrzec drobne złote drobinki, które pięknie odbijają światło.Produkt niestety moim zdaniem średnio pachnie. Nie jest to na pewno zapach, który chciałabym czuć na swoim  ciele. A pewnie najbardziej jesteście ciekawi, jak działanie:)?


Produktu użyłam kilkakrotnie zgodnie ze sposobem użycia, który podał producent. Stosowałam go na oczyszczoną, wypeelingowaną i wydepilowaną skórę. Omijałam okolice łokci i kolan. Efekt po 15  min przedstawiam Wam na zdjęciu. Nie jest to może efekt, który powaliłby na kolana, ale im dłużej trzymiemy go na skórze i im częściej stosujemy, tym bardziej możemy stać się posiadaczkami pięknej opalenizny!


Znacie bronzery Nu Skin?
Co myślicie o produkcie i firmie?
Morska Bryza, czyli najcięższy BeGlossy!

Morska Bryza, czyli najcięższy BeGlossy!

Cześć kochani!
Fajna taka wolna środa w ciągu tygodnia no nie? :) Nie powiem, odpoczęłam na świeżym powietrzu u rodziców i przygotowałam się na kolejne dwa dni pracy. W tak zwanym międzyczasie przygotowałam dla Was ten wpis:)
Dziś chciałabym Wam przedstawić najcięższe ( i nie przesadzam ) pudełko BeGlossy, jakie w ostatnim czasie do mnie trafiło! Przyznam, że kilka produktów już miałam przyjemność testować i sprawdzają się u mnie znakomicie!
Korzystając z pięknej pogody i własnoręcznie zrobionej huśtawki przez mojego tatę, pozwoliłam sobie lipcowy BeGlossy przedstawić na łonie natury :)
Zapraszam na wpis! <3


Szampon + odżywka Herbal Essences



Nie będę Was okłamywać. Nie jestem wybredna jeżeli chodzi o szampony i odżywki, nie znam się na składach i nie wiem, jaką porowatość mają moje włosy! Wiem jednak jedno - szampon ma ładnie pachnieć, domywać (!) i sprawiać, żeby moje włosy nie puszyły się niemiłosiernie! Podobne zadanie ma do spełnienia odżywka z tym, że zamiast domywania ma odżywiać. Ten duet oczarował mnie od pierwszego użycia! Zapach tych kosmetyków jest O - BŁĘ - DNY! A jak działanie? Tylko lepiej, ale o tym w innym wpisie:)

CENA:
* Szampon: ok. 20 zł/400 ml
* odżywka: ok. ok 20 zł/360 ml


ŻEL DO MYCIA CIAŁA DERMA

Niestety, zarówno marka jak sam produkt są mi obce. Właśnie za to uwielbiam ideę BeGlossy! Zawsze trafi się coś czego nie znam i co mogę przetestować dzięki comiesięcznej subskrypcji pudełeczka :). Tak jak zawsze mówię - produktów pod prysznic nigdy za dużo, więc na pewno zdenkuję tego przyjaciela i dam Wam znać, jak się sprawdził!
Cena: ok. 29 zł/200 ml


MGIEŁKA DO TWARZY ESTHEDERM

  Największa (dosłownie) zagadka tego pudełka! Mgiełka, która działa tak mocno jak serum. Intrygujące prawda? Użyłam jej dopiero kilka razy na tych upałach i nie mogę wyrazić jakiejkolwiek opinii. Mogę zdradzić natomiast w sekrecie, że naprawdę przyjemnie chłodzi i daje uczucie ukojenia <3. Produkt był produktem dla ambasadorek😊
Cena: 85 zł/100 ml
 

LAKIER DO PAZNOKCI PIERRE RENE


Kto jest ze mną od dawna ten na pewno wie, że jeżeli teraz napiszę, że jestem fanką hybryd Pierre Renee to nie skłamię bo.. tak jest! Kocham je za konsystencję, pędzelki i trwałość! Trafił do mnie nietypowy, jesienny kolor. Nie mogę się doczekać, jak zaprezentuje się na paznokciach :)
Cena: Aktualnie na stronie Pierre Rene ok. 18 zł/11 ml. 

 She Foot - Sól do kąpieli stóp
Duetus - Maseczka do twarzy 


I na koniec 2 próbki, które na pewno się nie zmarnują! Uwielbiam kąpiele stóp z użyciem soli. Wydaje mi się, że to idealne rozwiązanie w sytuacji, kiedy nasz dzień nie należał do najłatwiejszych :). Maseczka również na pewno zostanie użyta, ponieważ nie wyobrażam sobie wieczoru bez położenia czegoś na twarz. 

 Tak prezentował się lipcowy BeGlossy. Kilka słów tytułem podsumowania - jestem  W SZOKU! Zobaczcie sami! Tak naprawdę aż 5 produktów (!) jest pełnowymiarowych! I nie są to jakieś 50ml. szamponiki czy żele pod prysznic, tylko porządne butle! Fajnie, że pojawiły się marki, o który nie miałam pojęcia jak choćby Derma czy Esthederm. Jestem niesamowicie zadowolona z edycji lipcowej i nie mogę się doczekać, co przyniesie sierpień :)

A Tobie jak spodobała się zawartość?
Pudełeczko możecie zamówić tutaj <3.
Na kod TKJ20ZAKOCHANA czeka na Was zniżka AŻ 20 zł na wszystkie pakiety!❤❤
I EDYCJA BEAUTYWRO - UPOMINKI. TO DOPIERO SZALEŃSTWO! AŻ 41 SPONSORÓW!

I EDYCJA BEAUTYWRO - UPOMINKI. TO DOPIERO SZALEŃSTWO! AŻ 41 SPONSORÓW!

Hej kochani w połowie tygodnia! 
Mam nadzieję, że wszyscy przeczytali wczorajszą relację z BeautyWRO? Jeżeli nie, a chcecie przejść do dalszej części posta, to proszę koniecznie nadrobić zaległości! :) [klik]
Powiem Wam, że tak jak napisałam wczoraj. Ilość upominków przeszła moje NAJŚMIELSZE oczekiwania! Uwierzcie mi, że ja nie miałam pojęcia, jak się mam z tym zabrać! Nie wyobrażam sobie sytuacji, gdybym jechała pociągiem, bo wtedy serio, nie spakowałabym się w żaden sposób! Na szczęście był M. mój bohater, który mi pomógł i jego mama, która również niosła torby do auta :D. Obawiałam się, że nie uda mi się objąć wszystkich kosmetyków na zdjęciu. Udało się! 


Teraz przejdę po kolei do upominków, żebyście z bliska mogli wszystko zobaczyć.



Firma, która zaprezentowała nam swoje naturalne szampony oraz antyperspiranty i dezodorant. Bardzo miła prelekcja, otwarte osoby na konwersacje z nami i przede wszystkim ogrom wiedzy. Produkty są do zakupienia w aptece, a konkretną listę, gdzie możecie ich szukać, znajdziecie tutaj: [klik]





2. NACOMI

Nie ma to jak obdarować kogoś prezentem, który super się sprawdza i u nas :). Jeżeli jeszcze nie znacie naszych peelingów do ciała, to koniecznie musicie je wypróbować!


Takie butle żelu i szamponu to ja rozumiem! :) Przynajmniej skończę Mirkowi podbierać jego ulubione żele :D. Na  zdjęciu zagubiło się jeszcze mydełko :( Tym razem trafiło do mnie różowe, natomiast w ubiegłym miesiącu w Be Glossy dostałam wersję niebieską i bardzo jestem z niej zadowolona!



Zobaczcie jaka tu jest butla żelu! :) No naprawdę kochanie jeżeli to czytasz to zapewniam Cię, że co najmniej przez 3 miesiące nie sięgne po Twój żel :). Firmę Buna znałam tylko z innych blogów, ale jestem fanką ziołowych kosmetyków, więc chętnie przetestuję je na własnej skórze, włosach i twarzy:)




Lakierów tej marki nie znałam i nie miałam przyjemności na nich pracować. Niemniej jednak pilniczków i bloczków polerskich nigdy nie za wiele! Poza tym sami musicie przyznać, że opakowanie,w  którym znajdowały się produkty wygląda pięknie! Trafiły mi się dwa bardzo zbliżone kolory, więc jeden pewnie podaruję mamie.



Opakowanie, to zdecydowanie pierwsze na co zwróciłam uwagę trzymając produkt w dłoni! Kolorowe, przykuwające wzrok i..odważne! Produkty ślicznie pachną i jestem ciekawa, czy sprawdzą się na moich dość trudnych w obsłudze włosach!



Kolorówkę AA chciałam wypróbować od pierwszych chwil, kiedy zrobiło się o niej głośno w sieci. Niestety, zawsze było mi nie po drodze! Teraz to ona przywędrowała do mnie ;). Jedyne co używam od niedzieli do puder, bo prawie w niedzielę mój się skończył :). Szczerze? Nie chcę zapeszać, ale na razie to sztos!



Seria do opalania to najlepsze co może nas spotkać o tej porze roku :). W sumie wychodząc na zewnątrz boje się, jaką temperaturą zaskoczy mnie dzisiejszy dzień! Producent jednak nie zapomniał, że mogą nadejść i chłodne dni, więc dorzucił do paczki ekstra balsam do ust zmieniający kolor!:)


10. MARION

Marion to firma, która od pierwszych chwil działalności bloga, towarzyszy mi bez przerwy :). Testowałam większość ich kosmetyków i mówię z czystym sumieniem, że sporo z nich spotkało się  z moim uznaniem. Tym razem do testów dostałyśmy zarówno produkty do twarzy, jak i do włosów. Pokładam wielkie nadzieje w produktach do włosów. Liczę na to, że w końcu uda mi się je ogarnąć :)



Firma zaskoczył nas i kolorówką i pielęgnacją. Przyznam, że niesamowicie kocham ich tusze do rzęs! Wczoraj miałam okazję użyć pierwszy raz tego płynu micelarnego i muszę Wam powiedzieć, że ma O BŁĘ DNY zapach :)



12 LUBA

O komfort naszej podróży powrotnej zadbała Luba :). Pierwszy raz miałam kontakt z marką wtedy, kiedy w ubiegłym miesiącu trafił do mnie be glossy z chusteczkami antyperspiracyjnymi. Firma oferuje super rozwiązania właśnie dla tych, którzy ciągle się przemieszczają:)



. 13. PUROBIO

Kolejna firma, która do tej pory nie była mi znana! Nie mogę się doczekać, aż sprawdzę, jak spisze się ten maluszek! Produkty według producenta są bez silikonu, parabenów, wazeliny, syntetycznych konserwantów i glutenu:)


14. BLANX

Jak wiecie uśmiech rzadko schodzi mi z twarzy! Blanx zadbał, aby przez cały rok mój uśmiech był promienny, a zęby wybielone :). Do tego uroczy kubeczek oraz spersonalizowany list :)



Nie rozumiałam nigdy fenomenu tej czekolady. Wszystko się zmieniło w tą niedzielę :D. Już wiem, co oznacza połączenie czekolady, miodu oraz orzechu. Grzeszne totalnie, ale musiałam się skusić :D




Annabelle mnie zaskoczył! Nie miałam pojęcia, że w swojej ofercie mają też mgiełkę! Niemniej jednak już swatchowałam cienie i jeżeli mi się uda, to postaram się w przyszłym tygodniu zrobić jakiś makijaż <3.


17. SHEFOOT

O stopy należy dbać. Bezwzględu na porę roku jednak wiadomo, że w lecie przywiązujemy do nich szczególną wagę. Moje niestety są wiecznie przesuszone i nie prezentują się najlepiej. Z takim zestawem jednak wierzę, że w końcu zaczną wyglądać o niebo lepiej!


18. MADONIS

I kolejna totalnie nowa firma dla mnie!:) Ciekawa nazwa i produkty, które na pewno zużyję!


19. BABO

Pewnie Was znudzę, ale... tej firmy również nie znałam! Naturalna pielęgnacja, którą jak wiecie, cenie sobie przede wszystkim! Do tego opaska, którą na pewno podaruje mojej mamie, żeby była bezpieczna, jak wybierze się na jakiś wieczorny spacer :)


20. DERMEDIC

A tym razem firma, z którą podjęłam jedną z pierwszych współprac na blogu :). Krem miałam już przyjemność testować, natomiast płyn micelarny jest dla mnie totalną nowością. Ciągle jednak powtarzam, że dla mnie nigdy płynów micelarnych za wiele :)



21. DIAGNOSIS

Nie mogę się doczekać, aż wypróbuję to serum do brwi i rzęs :). Wiecie, że już chyba miałam wszelkie możliwe produkty stymulujące wzrost. Ciekawe jak będzie tym razem. Zaczynam kurację od poniedziałku!


22. CUKRÓWKA

O słodkie chwile i miłe wspomnienia ze spotkania zadbała również Cukrówka :)



Nie miałam przyjemności testować zapachów z tej firmy! Wszystkie 3 które do mnie trafiły wyjątkowo przypadły mi do gustu! Dodatkowo piękne opakowanie, które idealnie ozdobui toaletkę :)



24. LAURA CONTI

Moje skórki ciągle wołają o pomstę do nieba! Mam nadzieje, że taki duet w końcu coś zaradzi :)


25. PROMEES

Te ramiączka chodziły za mną od dłuższego czasu, ale zawsze zapomniałam o tym, żeby je zamówić! Mam już pomysł na stylizację z ich użyciem, więc na pewno się wkrótce pojawią na blogu!



26. MEDIHEALPOLSKA

O tych maskach chyba  każda z nas słyszała :) Jedną podaruję mamie, bo jest do cery dojrzałej, a pozostałe dwie idealnie pasują do mojej cery. :)

27. MAROKOSKLEP

Najbardziej z tego zestawienia zaskoczyło mnie czarne mydło! Muszę przyznać, że pierwszy raz widzę go w takie postaci!


28. MIHAS

Mój telefon po wypadku dość mocno ucierpiał. Przyznam, że wstyd go było wyciągać między ludźmi :| Na szczęście dzięki liściom umieszczonym na etui, wszystkie rysy zostały pięknie zakryte :D


29. HAIRSPA

To był mój szczęśliwy dzień! Dzięki losowaniu udało mi się wygrać turban do włosów! :) Niestety moich włosów nie mogę owinąć w żaden ręcznik więc wierzę w to, że ten turban je pomieści :D


30. PROUVE

Perfum nigdy za dużo! Jeszcze biorąc pod uwagę fakt, że wczoraj właśnie rozbiłam jedną butelkę mojego ukochanego Calvina Klein :(


31. APN COSMETICS

Jak wiecie, firma APN od bardzo dawna przewija się na blogu :) Zaczęło się od produktów pod prysznic, a teraz mam przyjemność testować krem pod oczy i do ciała :)


32. MADAMA

Jak wiecie, kocham planować! Ten planner posłuży mi na pewno co najmniej jeszcze przez 4 miesiące do końca roku!


33. TEACLUB

Oboje z M. kochamy herbatę! W sumie sięgamy po nią dużo częściej niż po kawę. Takie owocowe są naszymi ulubieńcami! Niestety nie miałam przyjemności poznać osobiście firmy wcześniej, ale już herbatę od nich jedną wypiłam po powrocie :)


34. MOJA BUTELKA

Szklana buteleczka, która idealnie sprawdzi się zarówno do zdjęć, jak do przygotowywania własnych, letnich napojów :)


35. BISPOL

O miły i romantyczny nastrój podczas jesiennych wieczorów zadbał Bispol i jego cudnie pachnące świece!




36. KAMADARI

Zadbało o nasze skóry podczas badania i podarowało nam 3 produkty. Są to dla mnie TOTALNE nowości, więc wkrótce zabieram się za testy!


37. JANDA

Miałam krem z firmy Janda i sprawdzał się świetnie! Jestem ciekawa, jak ich kolorówka, bo słyszałam sporo dobrego!


38. NOBLEHEALTH

O zdrowe i mocne włosy zadbają te urocze misie!



39. HELFY.PL

Helfy.pl doręczyło nam hydrolaty i maskę. Przyznaje się bez bicia, że maska mi sę gdzieś zapodziała i nie mogę jej znaleźć, ale na recenzję hydrolatu na pewno możecie liczyć!

40. BEAUTY FACE

Maski do twarzy to produkty, które nigdy mi się nie znudzą! Mogłabym ich używać codziennie!

I na koniec śliczna torba, której napis głosi moje motto życiowe! :)

  

Tak wyglądają wszystkie upominki ze spotkania!
Dajcie znać, co najpierw przetestować <3
Copyright © 2016 zakochana w kolorkach , Blogger