piątek, 13 stycznia 2017

Podsumowanie testów- Floslek dla mam i córek

Witajcie!
Zapewne jak to czytasz to masz już wolne, a mi zostały jeszcze jakieś 2h pracy i końcu weekend (na uczelni, ale zawsze to weekend). 
Dziś przychodzę do Was z podsumowaniem akcji organizowanej przez portal Face & Look oraz Floslek. Oczywiście mogłam brać udział w testach  dzięki Michałowi z bloga Twoje Źródło Urody, którego mogliście poznać na jesiennym SoB. 

Oprócz mnie w akcji brało udział również 25 blogerów, więc prawdopodobnie już czyjaś relacja przewinęła się w Waszej liście czytelniczej. Ja oczywiście zostałam na koniec, bo jestem totalną fajtłapą i usunęłam gotowe zdjęcia, a aparat został u mamy- cała ja. 

Do testów zaangażowane były pary, a dokładniej mama i córka, lub dwie przyjaciółki. Oczywiście ja testowałam produkty z moją mamą- bo jak mogłoby być inaczej :). Do testów firma przekazała produkty z serii SKIN CARE EXPERT ALL DAY. W paczce znalazły się takie produkty jak:
- PEARLS- Serum rozświetlające
- BLUR- Krem upiększający dla mamy
- BASE- Baza dla mnie
- KREM BB- również dla mnie :)
Oczywiście po odpowiednim przetestowaniu produktów dam Wam znać jak się sprawdziły!



Pierwszym pytaniem były walory wizualne produkty, czyli to, na co my kobiety zwracamy najbardziej uwagę (przynajmniej ja:)).Wyniki przedstawiały się następująco:
100% Mam, oraz 98% córek przyznało, że opakowania przypadły im do gustu. Nic dziwnego, ponieważ sama stwierdzam, że opakowania wyglądają bardzo elegancko i pięknie prezentują się na toaletce. Skupmy się teraz na pojedynczych produktach i wyrażonych opiniach na ich temat.

PEARLS SERUM ROZŚWIETLAJĄCE



Jak zobaczyłam ten produkt i pokazałam go mamie, to obie stwierdziłyśmy WOW jest piękny! Nie ma się co dziwić, zawsze podobały mi się produkty, które miały wygląd pereł :). Jak oceniały go mamy i córki w testach?

Wśród zapytanych, 82% mam i 85% córek widzi efekty działania kosmetyku. Konsystencja wypadłą również nieźle, ponieważ pozytywnie oceniło ją 87% mam i 85% córek. Zapach kosmetyku przypadł kobietom do gustu, ponieważ uzyskał aż  95% pozytywnych ocen od mam jak i córek. Kolejnym pytaniem byłą deklaracja, czy ankietowanie sięgnęłyby kolejny raz po kosmetyk- 74% córek i 80% mam deklaruje, że z chęcią używałyby go ponownie.


BLUR KREM UPIĘKSZAJĄCY


Krem, zgodnie z przeznaczeniem trafił do mojej mamy, jak również do innych pozostałych mam, które testowały nowości. Aż 94% z nich jest zachwycone jego idealną formułą oraz z efektów, jakie może uzyskać po jego użyciu. Zapach, czyli coś, na co ja zwracam szczególną uwagę, został doceniony przez 94% badanych. Deklaracje sięgnięcia kolejny raz po kosmetyk wyraziło aż 85% mam, a chciałoby go polecić swojej przyjaciółce AŻ 92% kobiet. Wyniki są naprawdę imponujące! Z tego co wiem, mojej mamie krem również przypadł do gustu.


BASE- BAZA WYGŁADZAJĄCA


Produkt, który miałam okazję używać, ale na ostateczne wyniki jeszcze poczekacie :). Mogę Wam jedynie zdradzić,że szukałam idealnej bazy wieki, a czy ta się taką okazała?:)
94% córek, które testowały produkt uznało, że spełnia ich oczekiwania i daje efekty, jakie obiecuje producent. 98% pozytywnych opinii zgarnął zapach, który mi się również podoba :).Aż 92% poleciłoby go swojej przyjaciółce i ja również bym to uczyniła. Od razu zresztą poleciłam go mojej mamie. Podsumowując 78% córek sięgnęłoby po niego kolejny raz.



Reasumując całą akcję, jak córki tak matki poleciły by kosmetyki firmy FLOSLEK. Odpowiedzi takiej udzieliło 92% zapytanych kobiet.

A co ja myślę o akcji? Szczerze mówią nie wiedziałam, że FLOSLEK produkuje rownież kosmetyki do makijażu. Zawsze kojarzyłam je z pielęgnacją. Muszę przyznać, że pierwsze moje wrażenie i mojej mamy jest jak najbardziej pozytywne. Wypatrujcie opinii, bo już wkrótce na pewno się pojawi!

Kto z Was sięgnie po ich produkty?:)

wtorek, 10 stycznia 2017

Spotkanie blogerek w Bielsku Białej Lista uczestników!

Kochane na szybko, bo  ja siedzę nad pracą na obronę, a Asia jest zapracowana pragnę ogłosić listę uczestniczek, z którymi zobaczymy się już 22.01.2017 w Bielsku Białej!

1.Beata:
BLONDLOVE: 
http://blond-love.blogspot.com/

2.Marta:
NOW ENJOYMENT

http://enjoyment.pl/
3.Dagmara
DAFIS STUDIO
http://dafis.pl/


4.Dominika
SHOPPINGTIPS
http://shoppingtips.pl/

5.Kinga
BLOND BLOG
http://www.gorzela.pl/

6.Kamila
CARMILLA BEAUTY
http://carmillabeauty.blogspot.com/

7. Weronika
ŚWIAT WYBIEGIEM
http://swiatwybiegiem.pl/

8.Asia

JOANNA DOBOSZ MAKE-UP
https://makeup-joannadobosz.blogspot.com/

9.Paulina
ZAKOCHANA W KOLORKACH
http://zakochanawkolorkach.blogspot.com/



Zaczynamy o 13.00  w Bielsku Białej w Pasażu pod Orłem na ul. 11 Listopada
Do zobaczenia <3!

czwartek, 5 stycznia 2017

Wyniki rozdania relaksacyjnego :)

Kochani jeszcze raz ja, ale teraz już bez przedłużania chciałabym tylko ogłosić wyniki rozdania, które organizowałam dzięki uprzejmości firmy Ka Boom i Moka Candles. 


Rozdanie wygrywa Pani KASIA BALCEWICZ!!!

Gratuluję i proszę o dane na mail: goralka18@o2.pl


Firmie serdecznie dziękuję za przekazanie nagród, a Was zapraszam na kolejne rozdania!:)

Nie daj się okraść, czyli o prawach blogera słów kilka.

Cześć!
Jak Wam mija dzień, kiedy na horyzoncie powoli już ukazuje się długi weekend? Macie jakieś plany?
My mieliśmy wyjechać, ale niestety... M. jest w pracy, a sama nie mam ochoty na wycieczki. Zresztą pogoda jest taka, że naprawdę nie mam ochoty na wychodzenie z domu.

Dziś przychodzę do Was z nietypowym, ale ciągle jednak aktualnym postem, a mianowicie porozmawiamy o kradzieży, która ma coraz częściej miejsce w blogosferze. Czy mnie takie coś spotkało? Jak się zachować? I najważniejsze- dlaczego tak się dzieje?


Godziny spędzone na wymyślenie postów, przygotowanie tła, zdjęć, obróbka i w końcu napisanie tekstu. Znajomo brzmi, prawda? Aż w końcu któregoś pięknego dnia, znajdujesz swoje zdjęcie lub tekst (albo zdjęcie i tekst) u innego blogera. Co czujesz? Złość, rozczarowanie, gniew? Z drugiej strony masz świadomość tego, że skoro ktoś odważył się skorzystać akurat z Twojej pracy, to musisz robić to dobrze! Niestety, przynajmniej mi nie rekompensuje to świadomości tego, że ktoś po prostu UKRADŁ moją pracę. OKRADŁ z czasu, który poświęciłam na przygotowanie idealnego postu. Osobiście nikt bezpośrednio nie zrobił mi tego ale pamiętam, jak na samym początku mojego blogowania ktoś wykorzystał mojego posta konkursowego jako swój i twierdził, że to on organizuje rozdanie i u niego można to wygrać. Tamten blog tak szybko się skończył jak chyba zaczął. Powiem Wam, że o ile kradzieży dokonuje jakiś blogger, to jeszcze powiedzmy, że jakoś mnie aż tak nie rusza. Owszem, denerwuje mnie niesamowicie i NIE POPIERAM takich działań, ale jeszcze gorsze dla mnie jest to, jak kradzieży dokonuje jakaś firma, a uwierzcie, że było już kilka, jak nie kilkanaście takich sytuacji w blogosferze. Byłam świadkiem, że firma oznaczyła do kogo należy 'pożyczone' zdjęcie i przeprosiła publicznie tą osobę, ale było również tak, że totalnie to olali i nawet nie przyznali się do błędu. Czy poważni przedsiębiorcy tak robią? Wydaje mi się że nie. 


Dlaczego tak się dzieje i dlaczego blogerzy czy firmy działają w ten sposób? Czy kieruje nimi chęć osiągnięcia zysku bez żadnego wysiłku?  Czy nie chcą, a może nie potrafią stworzyć czegoś samemu? W takim razie po co zakładać bloga, skoro nie sprawia mi on przyjemności i nie mam ochoty poświecić tych kilku godzin dla niego? Blogowanie to praca, naprawdę ciężka praca. Nie zrozumie tego nigdy ten, kto nie prowadzi bloga. Kradzież naszej pracy boli i nie ma nawet dyskusji, że jest inaczej. Co najgorsze, bloger w sytuacji kiedy zostaje okradziony nie może zbyt wiele zdziałać. Może zrobić złą opinię firmie, która go okradła, może oczernić blogera, ale czy może liczyć na jakieś odszkodowanie? Niestety nie. Nie jest to szkoda, z tytułu której możemy liczyć na coś takiego. Jedyne co nam zostaje w takiej sytuacji to tylko szczera rozmowa z osobą która dopuściła się tego czynu i wewnętrzna złość. O ile zdjęcia możemy oznaczyć znakiem wodnym o tyle z tekstem nie da się zrobić nic.

Spotkałyście się kiedyś z kradzieżą na blogu?
Co o tym myślicie?

poniedziałek, 2 stycznia 2017

Idealny duet pielęgnacyjny dostępny drogeryjnie! Cz.1- żel do mycia twarzy

Witajcie po raz pierwszy w Nowym Roku!
Kurde, nie było mnie tu znowu ponad tydzień, ale mam nadzieję, że to ostatnia taka dłuższa przerwa. 
Na początku chciałabym złożyć Wam najserdeczniejsze życzenia i podziękować, że w 2016 roku byliście ze mną! <3

W dzisiejszym poście chciałabym Wam opowiedzieć o produkcie, który trafił do mnie przez przypadek, a okazał się strzałem w dziesiątkę.Używam go razem z innym kosmetykiem z tej serii i uważam, że w połączeniu tworzą duet idealny! O czym mowa? 
Zapraszam na post, o najlepszym żelu do mycia twarzy!


Nie wiem jak Wam, ale mi generalnie kosmetyki tej firmy kojarzą się z dzieciństwem ;). Pamiętam jak moja mama używała tych produktów jak byłam mała. Do dziś został mi w pamięci ten charakterystyczny zapach kremu, którym smarowała mnie mama jak wychodziłam na pole;). Od tego czasu minęło naprawdę wiele lat, przez moje ręce przewinęło się sporo kosmetyków, firma Nivea bardzo się rozwinęła, a ja zazwyczaj sięgałam po inne produkty. Skąd pomysł na ten duet? Szczerze mówiąc, jak ja to zawsze powtarzam ' Światem rządzą przypadki'. Tak samo było tym razem. Po prostu, będąc na zakupach, zauważyłam żel, a że był różowy, to skusiłam się i wzięłam :). Typowa baba :)


Żel znajduje się w tubce, która jak to zazwyczaj tubka 'stoi na głowie'. Szata graficzna jest prosta, ale najwyraźniej miała w sobie to 'coś' skoro po nią sięgnęłam. Na opakowaniu znajdują się podstawowe informacje o produkcie takie jak nazwa, typ cery, do jakiej jest przeznaczony, kilka informacji od producenta, skład, oraz pojemność. Skłamałabym, a tego nie lubię robić, jeśli napisałabym, że przetestowałam sporo żeli do twarzy. Bzdura! Odkąd zaczęłam się interesować kosmetykami, a to już kilka lat, miałam może 5 produktów tego typu? Kiedyś w ogóle nie miałam pojęcia jak ważne jest prawidłowe oczyszczanie twarzy a potem myślałam, że wystarczy to robić za pomocą płynu do demakijażu. Jak widzicie, jest to żel-krem. Pomyślałam, że może właśnie ten obiecany krem sprawi, że moja cera zostanie idealnie nawilżona  w tym trudnym dla niej okresie. Zresztą jak widać na załączonym obrazku, produkt jest właśnie dostosowany do cery suchej i wrażliwej.


Zacznę może od zapachu, który... no właśnie... przypomina mi okres dzieciństwa. Jak dla mnie jest identyczny jak wtedy, kiedy miałam kilka lat. Na pewno każda z Was go kojarzy, bo jest on charakterystyczny dla produktów tej firmy. Kolor biały, bez żadnych kolorowych drobinek. Największym zaskoczeniem dla mnie była konsystencja. Nie jest żelowa, tylko jak dla mnie 100% kremowa. Jest to dobre rozwiązanie moim zdaniem ponieważ sprawia, że produkt jest wydajny. Wystarczy mała ilość, żeby idealnie oczyścić twarz. Używam go co wieczór na twarz, a następnie masuję ją szczoteczkę do oczyszczania twarzy. Zauważyłam zmniejszoną ilość wągrów na nosie, ale nie chcę Was wprowadzać w błąd i pisać, że to 100% zasługa tego produktu bo nie mam takiej pewności. Żel dobrze oczyszcza, choć wiadomo, że nie jest to idealny produkt do demakijażu. Do tych celów używam innych kosmetyków.


Bardzo polubiłam się z produktem. Nie uczulił mnie, nie podrażnił, a na dodatek przywołał wspomnienia z dzieciństwa. Czego chcieć więcej?:)

Jakiego żelu do mycia twarzy używacie?
Jutro opowiem Wam o toniku z tej serii:)!

piątek, 23 grudnia 2016

Mój makijaż świąteczny + życzenia dla Was!

Witajcie!
Kochani dziś będzie krótko i treściwie. W dzisiejszym poście chciałabym Wam przedstawić makijaż, który planuje zrobić w któryś dzień świąt. Filmik jak go wykonać, pojawi się za ok 2h na kanale.





Moi kochanie Wszystkiego co najpięniejsze z okazji nadchodzących Świąt!

środa, 21 grudnia 2016

3 strony, które musisz odwiedzić w okresie świątecznym!

Hej!
Czy Wy też macie taki napięty okres?:) Ja od dziś jestem na urlopie, a dopiero o 17 usiadłam na chwilę odpocząć :) W sumie to jeszcze nie koniec, bo czeka mnie pakowanie prezentów dziś :). Swoją drogą, jeszcze dziś wieczór, albo jutro rano zapraszam Was na daily vloga, w którym pokazuje więcej moich przygotowań.
A jak już jesteśmy w temacie tej przedświątecznej gorączki, chciałabym Wam polecić 3 strony, które KONIECZNIE musicie odwiedzić w tym okresie! Dlaczego? Ano dlatego że są przydatne! Wiem, bo sama z nich zaraz będę korzystać :). Gotowi? Zaczynamy!






Nie wiem jak u Was, ale u mnie ta strona jest must have przez cały rok z tym, że w miesiącu grudniu podwójnie. Uwielbiam etykiety prezentowe, które Paula przygotowuje specjalnie dla nas! Nie jestem jakimś mega wielkim estetą, nie umiem ładnie pakować prezentów, ale uwierzcie mi, że nie wyobrażam sobie pakować prezent i nie użyć tej etykiety! Z roku na rok są piękniejsze i jestem przekonana, że pobrane będą w tysiącach. Zdjęcie pochodzi ze strony Pauli, a po kliknięciu w link powyżej, przeniesiecie się od razu do jej strony. Serdecznie polecam bo wiem, że się nie rozczarujecie!
 



No właśnie, tak jak napisałam wyżej. Nie umiem tego zrobić ładnie. Wszystkie techniki jakie opanowałam są z internetu. Raz mi to wyjdzie, 30 razy nie. Jeszcze jest w miarę ok, kiedy prezent jest wymiarowy. Nie wiem, prostokąt, kwadrat itd. Schody zaczynają się w momencie, kiedy prezent jest np. walcem. Co wtedy zrobić? U mnie są takie 3 prezenty i nie wiedziałam za bardzo jak się za to zabrać. Na szczęście na tym blogu znajdziecie mnóstwo propozycji jak pakować standardowe i niestandardowe prezenty. Poniżej przedstawiam Wam właśnie zdjęcie autorki i pomysł na zapakowanie prezentu dla młodszych gości:)

 

Zawsze święta i jakieś takie większe okazje spędzaliśmy poza domem. Tym razem w Boże Narodzenie zapraszamy naszych rodziców do Nas. Ja za bardzo gotować nie umiem. Lubię, ale średnio mi to wychodzi, ale powiem Wam, że z tą stroną zawsze wychodzą mi super dania. To tam poznałam przepis na gyros, to tam nauczyłam się robić tortille i najlepsze hamburgery. Zresztą zobaczcie sami na to zdjęcie, które pochodzi z ich strony i odpowiedzcie sobie szczerze, czy można się oprzeć takim słodkościom?:)



A Wy z jakich stron korzystacie przed świętami?:) 
Dajcie znać!