Pokazywanie postów oznaczonych etykietą evree. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą evree. Pokaż wszystkie posty
Numer 1 z mojego pierwszego shiny box'a:)

Numer 1 z mojego pierwszego shiny box'a:)

Hej:)
Cały dzień myślałam,że dziś wtorek,pohasałam radośnie na zakupy,a tu buch! Środa!Ruch,targ,kolejki i wszystko wyprzedane..
Dziękuję ponarzekałam:D


Dziś przychodzę do Was z recenzją peelingu do stóp,który znalazł się w moim pierwszym shiny boxie;)


Co tu dużo mówić..zakochałam się!
Kto czyta mój blog ten wie,że mam okropny problem ze suchą skórą..wszędzie.Łokcie,kolana,stopy..Brak słów.Dlatego często inwestuję w jakieś peelingi albo kremy nawilżające do stóp żeby to jakoś ogarnąć.


Bardzo się ucieszyłam,że w shiny znajdował się ten produkt.Zawsze to jakaś nowość,która może super zadziała,a nigdzie go stacjonarnie nie widziałam,ani firmy nie znam.Przyznam szczerze,że aplikując go pierwszy raz stwierdziłam,że jest przeciętny i dużo gorszy od dotąd znanych mi produktów.Postanowiłam jednak dać mu szansę i słusznie!
Użyłam go ju 4 razy i zauważam naprawdę znaczną poprawę zarówno suchej skóry na piętach jak również na całych stopach.

Nie aplikowałam go na łokcie i kolana,więc nie mogę się wypowiedzieć jak działa w tych partiach.
Zawiera maleńkie drobinki,które na pierwszy rzut oka słabo ścierają,ale efekt później jest naprawdę zadowalający.Przyjemny zapach(co prawda bardziej czuję mentol niż lawendę),dość duże opakowanie.Jestem zadowolona z niego bardzo:)


CENA:ok 10 zł
OCENA:5



Co Wam przypadło do gustu ze styczniowego shiny box'a?
Widzieliście gdzieś ten peeling stacjonarnie?:)
Copyright © 2016 zakochana w kolorkach , Blogger