Kolejne starcie z kosmetykami Mariza;]Idealne spotkanie;)

Witam:)
Widzę,że rozdanie na facebooku cieszy się dużym zainteresowaniem:)
Kto jeszcze nie widział to zapraszam:) [klik]

Dziś przychodzę do Was z produktem od firmy Mariza.Rzadko mam styczność z tymi kosmetykami,w sumie to dopiero mój drugi kosmetyk,jednak tym razem znowu się nie zawiodłam;)

Mowa tutaj o pudrze w kulkach,który udało mi się wygrać w miętowym rozdaniu u Pani domu:)
Używam go jako bronzera.W sumie dopiero ten produkt przekonał mnie do konturowania twarzy:D
wcześniej jakoś nie miałam odwagi po baaardzo ciemnych perełkach od firmy avon:)


Perełki znajdują się w okrągłym,plastikowym pudełeczku.Dostęp do nich,dodatkowo zabezpieczony jest plastikową nakładką.

Kuleczek było więcej,jednak po używaniu ich( tu efekt po ok. +/- 3 miesiącach)niestety mam ich coraz mniej.Oryginalnie w opakowaniu znajduje się 17 g.


Jak można zauważyć mamy do czynienia z dwoma kolorami kuleczek.Ciemniejszym i jaśniejszym.Połączenie ich pozwala nam uzyskać ładny efekt na twarzy.

Bardzo jestem z niego zadowolona,nie robi ze mnie jakiegoś nienaturalnego stwora:D super się komponuje i jak widzicie wydajność jest też jak najbardziej na +:)


CENA:ok 16zł/17g
OCENA:5



Znacie te perełki?
Lubicie Marizę?;)

Jeszcze tylko kilka dni!


29 komentarzy:

  1. ja chyba produktami Mariza jeszcze nie miałam do czynienia ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Z Marizą jeszcze nie miałam do czynienia, ale te perełki nie są do końca w moim stylu, wolę te w jaśniejszych kolorach rozświetlające :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kosmetyków Marizy jeszcze nigdy nie miałam, ale myślę, że niebawem to zmienię, te kuleczki się ładnie zapowiadają :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Perełek jeszcze nie używałam, natomiast od Marizy mam da cienie do powiek. Bardzo fajnie współpracują :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja mam z Wibo i chyba są bardzo podobne :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie miałam styczności z kosmetykami tej marki, jednak z racji tego, że jestem w trakcie poszukiań idealnego bronzera- jak tylko skończę mój obecny wypróbuję ten :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Osobiście nie poznałam kosmetyków Marizy,ale coraz bardziej mnie kuszą :)

    OdpowiedzUsuń
  8. chyba nigdy jeszcze nie miałam żadnego produktu Marizy!

    OdpowiedzUsuń
  9. Za MArizą nie przepadam, na wyniki niecierpliwie czekam:D

    OdpowiedzUsuń
  10. Mariza jest mi kompletnie nieznana, ale do wszelkich perełek mam słabość :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja mam pryzmę i róż z Marizy. Też sobie chwalę :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie miałam jeszcze nic z kosmetyków tej firmy :) Jednak wyglądają zachęcająco :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Zawsze używałam tego typu perełek z Avonu i byłam zadowolona, ale te z Marizy też bardzo chętnie bym przetestowała ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. bardzo fajne te kulki !!!!!! rewelacja...kolor fajny :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Z marizy używam kosmetyków do kąpieli - są naprawdę fajne i ładnie pachną :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie miałam niczego z tej firmy, a kuleczek też nie miałam z żadnej firmy, jakoś się ich boje :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo ciekawy blog i recenzja ;o :*
    może wzajemna obserwacja ? :* slodkieslodkieczary.blogspot.com
    Zapraszam na Facebook: https://www.facebook.com/pages/S%C5%82odkies%C5%82odkieczary/508516302558214?fref=ts

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie używałam chyba jeszcze żadnego produktu z tej marki. A bronzerów raczej w ogóle nie stosuję. Z perełek miałam tylko rozświetlające z Avonu i byłam z nich raczej zadowolona, ale oddałam je mamie, bo przeterminowałyby się zanim zdążyłabym ich użyć. Na temat tych ciężko mi wyrobić sobie zdanie,bo nie widzę efektu na buzi. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Rzeczywiście jego naturalny efekt fajnie nadaje się do konturowania twarzy. Poza tym ja bardzo lubię taką formę kulkową :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Całkiem fajne się wydają :))
    Ale raczej na razie ich nie zakupię, gdyż mam neverending kulki z avonu :P

    OdpowiedzUsuń
  21. lubię pudry w formie perełek :) a z Marizy jeszcze nic nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie miałam jeszcze żadnego produktu tej marki.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz;)
Chętnie odwiedzę Twój blog:)
Nie toleruję jednak spamu i określenie"obserwujemy?" powoduje u mnie nerwicę;)

Jeżeli mój blog Ci się podoba-zaobserwuj
Jeżeli Twój spodoba się mi-odwdzięczę się tym samym:)

Copyright © 2016 zakochana w kolorkach , Blogger