Co to jest? Zielone i pachnie.

Witajcie :)
Święta, święta i sesja się zbliża :). Niestety do sylwestra każdy dzień spędzę na nauce, bo 3-4.01 czekają mnie egzaminy;/. A jaki zapach towarzyszył mi w święta?:) Chyba nikogo nie zdziwię jak powiem, że paliły się u mnie woski z YC na które czekałam tyle czasu. Na chwilę obecną wypróbowałam Icicles i zapach, który dziś Wam przedstawię :).



Wosk z okolicznościowej linii zapachowej Yankee Candle z serii Classic. Wyczuwalne aromaty: świeżo ścięte drzewo sosnowe w połączeniu z cierpkością żurawiny.


Nie wiem czemu, ale jak widzę zielony wosk to jestem przekonana, że zapach może mi średnio przypaść do gustu. Pewnie jest to spowodowane tym, że w tamtym roku 'przejechałam' się na apple i pine needle. Mimo wszystko postanowiłam zamówić wszystkie świąteczne zapachy jakie oferowało nam YC. W opakowaniu zapach jest totalnie inny niż po zapaleniu. Zapakowany przypomina mi jakieś męskie, ciężkie perfumy(?). Nie wyczuwałam nic a nic żurawiny, a jestem jej wielką fanką. Zapaliłam i znowu mieszane uczucia. Na początku zapach przypominał mi odświeżacz do wc.. jednak z każdą minutą zmieniał się niesamowicie. Później wyczułam las, a potem znowu perfumy, ale bardzo ładne, delikatne. Niestety podczas całego palenia nie czułam ani nutki żurawiny, a szkoda, bo na to liczyłam.

10 komentarzy:

  1. U mnie też dzisiaj o tym wosku :D

    OdpowiedzUsuń
  2. też raczej zielone odrzucam bo średnio mi podszedł under the palms mimo że inni zachwalają. a jak zobaczyłam Twój wosk to od razu pierwsze skojarzenie to jakaś sosna :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Coś mi się wydaje, że zapach nie przypadłby mi do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Na egzaminach na pewno dobrze Ci pójdzie. Mam ten wosk i bardzo go lubię, lamnie pachnie lasem.

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytałam o nim sprzeczne opinie, ale że jest tam żurawina to chętnie się skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. To trzymam kciuki za zdanie egzaminów :) a wosk określiłabym mianem "kameleona" :p tyle barw zapachowych że szok .. :p szkoda że żurawiny nie wyczułaś :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ciekawa jestem zapachu sporo o nim czytała i jedni chwalą inny przeciwnie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Coś w tym jest, że sceptycznie podchodzę do zielonego wosku :) A jeśli chodzi o egzaminy to znam to z autopsji- pierwsze co się działo na uczelni po sylwestrze to kupa zaliczeń i egzaminów;/

    OdpowiedzUsuń
  9. To prawda, zielony wosk nie kojarzy się jako ładny zapach do mieszkania, ale czasami pozory mylą :)

    OdpowiedzUsuń
  10. hehe myślałam, że choinka :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz;)
Chętnie odwiedzę Twój blog:)
Nie toleruję jednak spamu i określenie"obserwujemy?" powoduje u mnie nerwicę;)

Jeżeli mój blog Ci się podoba-zaobserwuj
Jeżeli Twój spodoba się mi-odwdzięczę się tym samym:)

Copyright © 2016 zakochana w kolorkach , Blogger