Czy jestem uzależniona od chińskich naszyjników?

WITAJCIE!
W końcu weekend! No po prostu cieszę się jak dziecko! Co prawda mam dużo sprzątania, bo przez ostatnie malowanie nie robiłam nic, gardło mnie niesamowicie boli, ale cieszę się z dwóch dni wolnego, bo chociaż się wyśpię, posprzątam i przygotuję dla Was notki i może filmy jak się uda.
Dziś przychodzę do Was z naszyjnikiem, który przyszedł do mnie ze strony Dresslink. Jak wiecie, za każdym razem zamawiam sobie jeden naszyjnik, albo nawet dwa, bo jestem od nich niesamowicie uzależniona! Ten przypadł mi totalnie do gustu! Idealnie pasuje do mojego zegarka. Jeżeli jesteście ciekawi jak się prezentuje, zapraszam na post.



Naszyjnik był dostępny w trzech kolorach. Jako że nie miałam jeszcze białego, to postawiłam właścnie na ten kolor. Nie wiem, czy po jakimś czasie białe elementy nie zaczną żółknąć. Na szczęście, na chwilę obecną nic się nie dzieje. Nie zauważyłam również, żeby w moich poprzednich naszyjnikach zawierających pozłacane elementy zaczęły one robić się czarne. Zobaczymy, czy w tym również się nic nie podzieje. Podoba mi się również w nim to, że ma dużooooo ogniwek, dzięki czemu możecie sobie dowolnie regulować długość naszyjnika.


Jestem bardzo zadowolona  z naszyjnika. Uważam, że pasuje zarówno do eleganckiego stylu, jak również wydania sportowego. Powiem Wam, że co jak co, ale naszyjniki z tej strony jeszcze nigdy mnie nie zawiodły. Co najlepsze, są naprawdę mega tanie! Szkoda, że w Polsce nie można znaleźć takich perełek jak tam za grosze!




Jeżeli możecie, poklikajcie w linki.
Mam dla Was piękny naszyjnik, pędzle i jeszcze coś dodam na pewno z kolejnego zamówienia:)

22 komentarze:

  1. ja na szczęście nie mam zapędów do biżuteria. przeważnie noszę tylko delikatne kolczyki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To masz spokój, ja znowu uwielbiam takie wielkie rzeczy :D

      Usuń
  2. Miałam go zamówić sobie, ale ostatecznie zdecydowałam się na coś innego. Wszystko ci poklikałam, mogę liczyć na to samo u mnie we wczorajszym poście CNDirect ?

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ładny :) ja ostatnio coś zaprzestałam noszenia naszyjników, chyba przez te upały :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja mam w szafie osobną część wydzieloną na sztuczną biżuterię :) ale teraz jednak zdecydowanie bardziej wolę coś delikatnego :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie szczególny, wolę lżejszą biżu:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja mam to chyba za sobą :P

    OdpowiedzUsuń
  7. Ładnie się prezentuje :) Ja nie przepadam za biżuterią, choć u innych mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  8. One są tanie i ładne, więc się nie dziwie ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również sobie tak to tłumaczę, że to nic złego:)

      Usuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz;)
Chętnie odwiedzę Twój blog:)
Nie toleruję jednak spamu i określenie"obserwujemy?" powoduje u mnie nerwicę;)

Jeżeli mój blog Ci się podoba-zaobserwuj
Jeżeli Twój spodoba się mi-odwdzięczę się tym samym:)

Copyright © 2016 zakochana w kolorkach , Blogger