Techniczno-praktycznie, czyli poradnik Blogera. Lekcja 1: POZYCJONOWANIE

Witajcie :)
Ci, co śledzą mojego instasnapa pewnie już wiedzą, że mam nogę w gipsie. Tak, dokładnie tak. Aktualnie przebywam na przymusowym L4, bo z nogą w gipsie to raczej ciężko jeździć samochodem :). Mam nadzieję, że szybko się zagoi, bo mija dopiero 3 dzień odkąd jestem uziemiona i już zaczynam się nudzić :). Mam nadzieję, że ten czas na chorobowym spożytkuję chociaż w kreatywny sposób, między innymi tworząc dla Was wpisy, czy pisząc nieszczęsną magisterkę. 
Jako że mam więcej czasu, postanowiłam dla Was stworzyć serię wpisów czysto Techniczno-praktycznych. Nie tylko o kosmetykach jak do tej pory. Dla osób, które od dłuższego czasu prowadzą bloga, pozycjonowanie nie powinno być obce. Niemniej jednak wiem, że odwiedzają mnie również osoby, które dopierają zaczynają przygodę z blogowaniem i mogą nawet nie mieć świadomości, jak prawidłowo stworzony wpis, może wpłynąć na ich pozycję w sieci. 
Jeżeli kogoś interesują takie zagadnienia, serdecznie zapraszam!



POZYCJONOWANIE

Zacznijmy może najpierw od tego czym jest samo pojęcie. Pozycjonowanie to nic innego, jak zwiększenie widoczności Waszej strony internetowej/bloga. Każdy twórca, czy właściciel strony wie, że pozycjonowanie jest swoistego rodzaju kluczem do osiągnięcia sukcesu. Tu działa stara i dobrze znana wam zasada 'wyróżnij się, albo zgiń'. Oczywiście słowo 'zgiń' ma tu znaczenie przenośne i odnosi się do zaginięcia Twojego miejsca w sieci pośród tych stron/blogów, które walczą o wyróżnienie. Warto wspomnieć, że proces pozycjonowania często wykonywane jest z działaniami SEO.

PROCES POZYCJONOWANIA 


Zamknijmy oczy. Wyobraźcie sobie, że wpisujecie w GOOGLE jakieś hasło. Coś, czego poszukujecie i coś, co Was interesuje. Już? Widzicie to? Ja na przykład wpisałam swoje imię. Nie jest źle, mój blog pojawia się na pierwszej stronie. Wpiszcie teraz cokolwiek. Założę się, że 80% z Was, jak nawet nie 90% klika w pierwsze dziesięć linków pojawiających się na pierwszej stronie wyszukiwarki. Dlaczego? No zapewne dlatego, że Polacy to niestety leniwy naród :). Wolimy mieć coś od razu, na tacy. Zresztą, mówię to również z własnego doświadczenia. Jeżeli znajdę coś na pierwszej stronie, to nie szukam na 10 bo mi się nie chce. Z drugiej strony uważam również i mam takie wrażenie (oczywiście nie twierdzę, że ono jest słuszne), że im dalej uplasowane jest zagadnienie którego szukam, Ty mniej jest ono pomocne i mniej dostarczy mi ważnych dla mnie informacji. 

JAK POZYCJONOWAĆ?


Najlepiej skutecznie i dobrze :). Najważniejsze w tym procesie jest dobieranie odpowiednich słów, które przekierują potencjalną osobę wpisującą poszukiwane hasło, właśnie na naszą stronę. Uwierzcie mi, że kombinacji jest sporo i nie ma jednego schematu, według którego osiągniemy sukces. Nieraz wystarczy tylko zwykła gra słów: Informacje o Krakowie i zamiana frazy na: Kraków informacje, a kolejnym razem będziemy potrzebowali bardziej złożonych działań żeby podziałało. Proces pozycjonowania nie trwa kilka godzin. Są to złożone prace, złożone działania, ale uwierzcie, że warto. Jeżeli nie wiecie jak się za to zabrać, zawsze można skorzystać z pomocy profesjonalistów. Na rynku istnieje sporo firm, które zajmują się tymi zagadnieniami i z przyjemnością pomogą Wam osiągnąć sukces. Osobiście nie korzystam jeszcze z takich usług, ale w przyszłości? Kto wie?

A Wy co myślicie o pozycjonowaniu stron?
Warto?

6 komentarzy:

  1. Walczę z tematem od dawna, ale tak naprawdę to są bardziej ruchy intuicyjne niż zaplanowane :-/

    OdpowiedzUsuń
  2. Pozycjonowanie jest dosyć ważne, ale nie ukrywam nigdy nie pezywiszywalam do niego specjalnej uwagi. Zawsze stawiałam ma zawartość wpisu nie na opis :) Chyba trzeba nadrobić braki :))))

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajny pomysł na serię wpisów :) Tutaj widzę, że tylko wprowadziłaś do tematu, czekam na drugą część z poradami! Sama coś tam o pozycjonowaniu szukałam, ale trochę nie wiem jak się do tego zabrać na bloggerze, muszę nad tym jeszcze popracować :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nawet o tym nie pomyślałam, bardzo przydatny post!

    OdpowiedzUsuń
  5. Kiedyś słyszałam o tym, ale mój blog jest na etapie raczkowania więc o czymś takim nawet nie myślę :) zresztą zawsze wydawało mi się, że treść obroni się sama a tu niestety nie zawsze tak jest :/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz;)
Chętnie odwiedzę Twój blog:)
Nie toleruję jednak spamu i określenie"obserwujemy?" powoduje u mnie nerwicę;)

Jeżeli mój blog Ci się podoba-zaobserwuj
Jeżeli Twój spodoba się mi-odwdzięczę się tym samym:)

Copyright © 2016 zakochana w kolorkach , Blogger