Lirene-peeling myjący

Hej hej:)
Zaczęłam z nowym rokiem i z nowym miesiącem bardziej dbać o siebie.Zmieniam powolutku nawyki żywieniowe,staram się mniej denerwować,więcej ruszać.
Zaczęłam również walczyć z cellulitem.Co prawda ta walka trwa zdecydowanie dłużej niż od 1.01.Stosowałam już różne peelingi.Od cukrowych po solne.
Ostatnio w moje łapki wpadł peeling  firmy lirene.



ZAZDROSZCZĘ kobietom,które nie mają tego paskudnego problemu.W sumie nie wiem od kiedy pierwsza pomarańczowa skórka zaczęła się u mnie pojawiać.Podejrzewam,że to było kilka lat temu,jak jeszcze nie do końca byłam świadoma tego,jakie w przyszłości szkody narobi cellulit na moim ciele.

Tak wiem,że nie wystarczy się peelingować i balsamować,a nie walczyć z cellulitem innymi sposobami.Dlatego postanowiłam zmienić również nawyki żywieniowe.Mniej solić,więcej pić wody, no i tak jak pisałam więcej się ruszać.Myślałam,że godzina ćwiczeń codziennie wystarczy,ale widzę,że nie:D

Peeling zakupiłam w Rossmanie jakieś 2-3 miesiące temu.Stosuję go prawie codziennie na uda i mam go jeszcze ok. połowy.Jest bardzo wydajny.Stosowanie go to sama przyjemność.Piękny grapefruitowy zapach i dość duże drobinki super masują skórę.

Niestety nie posiadam antycellulitowego żelu pod prysznic,który zwiększa efekty redukcji cellulitu.Chętnie bym się w niego zaopatrzyła,ale nie udało mi się go nigdzie spotkać.Powiem Wam,że przez te kilka miesięcy używania mogę stwierdzić,że moja skóra na udach wygląda na naprawdę jędrniejszą.Wiadomo ,cellulit nie zniknął całkowicie bo nie ma środka-cud,ale i tak jestem zadowolona z jędrności skóry.

Opakowanie to zwykła tubka z zamknięciem na "klik".Produkt łatwo wypływa i nie ma problemów z jego wydostaniem,ponieważ tubka stoi"na głowie"

REASUMUJĄC:
Dobry,tani peeling,który poprawia jędrność naszej skóry i super wygładza:)Ładnie pachnący i łatwy w użyciu produkt.Jestem z niego zadowolona i na pewno zaopatrze się w kolejne opakowania

CENA:ok 12 zł/200 ml.
OCENA:5



Używałyście tego peelingu?
Jakie produkty polecacie z lirene?:)

22 komentarze:

  1. zakupiłam go na promocji w Biedronce i stosuje razem z balsamem z tej firmy, zobaczymy jakie będa efekty ;) ale od uzytkowania od kilku dni już mi sie podoba!

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie miałam ale zachęca mnie mocno:D

    OdpowiedzUsuń
  3. Polecam serum antycellulitowe z tej serii, jest naprawdę świetne! Niestety słabo wydajne, bo chyba w miesiąc zużyłam całe opakowanie (rano i wieczorem stosowałam), ale muszę przyznać, że widziałam efekty. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Czy są w ogóle kobiety które nie mają cellulitu? :-D chyba każda ma jak ściśnie skórę ;-D

    OdpowiedzUsuń
  5. ja używam;)dla mnie świetny skóra gładka no i zapach świetny...

    OdpowiedzUsuń
  6. sratatata.. utarło się przekonanie, że sam balsam/peeling nie może pomóc, a ja uważam, że może! Ale przy regularnym stosowaniu, a nie, że posmaruje miejsca miesiąc, a później już nic nie będzie ;) sama mam cellulit-kolos, ale są takie produkty, dzięki którym cellulit jest mało widoczny. Nawet, gdy "spnę" pośladki, chyba wiesz o co chodzi :) aż wpadam w zachwyt!

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak na razie nie mam cellulitu i mam nadzieję, że tak zostanie :D

    OdpowiedzUsuń
  8. ja od 3 dni tocze juz walke z cellulitem jednak mam nadzieje, ze wygram tym razem ta bitwe ;D bo zaatakowałam go z kazdej mozliwej strony ;d

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja miałam w sumie tylko jeden kosmetyk z Lirene i na pewno odradzam śmietankę do skóry wrażliwej :))

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja bardzo sobie chwalę peeling antycellulitowy Farmony Nivelazione :) Chętnie skuszę się na ten, bo cała ta seria Lirene prezentuje się dość ciekawie.

    OdpowiedzUsuń
  11. ja zapobiegawczo stosuję takie zwykłe peelingi do ciała :)
    u mnie jeszcze cellulit się nie pojawił, ale boję się go okropnie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Trzeba się na niego załapać jak będzie w promocji hi ;

    OdpowiedzUsuń
  13. ja bym chętnie przytyła, wiec z cellulitem nie mam problemów

    OdpowiedzUsuń
  14. Również walczę ze skórką, ale to nie takie proste.

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie jestem fanką peelingów myjących. Wolę mocne zdzieranie.
    Lirene ma świetną maskę na cellulit ale wystarcza na jeden raz i kosztuje ok 5 zł.

    OdpowiedzUsuń
  16. Hmmm trzeba mu sie przyjrzeć uważniej w takim razie :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Muszę koniecznie przetestować:) Dzięki:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja miałam balsam z tej serii na rozstępy i był swietny, przyczynił się do ich zmniejszenia i stłay sie mniej widoczne. Teraz na promocji w Biedronie zakupiłam właśnie ten peeling i balsam,myślę, że to połączenie da fajne skutki :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz;)
Chętnie odwiedzę Twój blog:)
Nie toleruję jednak spamu i określenie"obserwujemy?" powoduje u mnie nerwicę;)

Jeżeli mój blog Ci się podoba-zaobserwuj
Jeżeli Twój spodoba się mi-odwdzięczę się tym samym:)

Copyright © 2016 zakochana w kolorkach , Blogger