Czy tanie może być dobre i co to znaczy sexy czerwień?

Hej hej :)
Upałów ciąg dalszy :) Dziś już odpuściłam leżenie na słońcu, bo przecież co za dużo to nie zdrowo. Pojechałam na zakupy i pożałowałam każdej sekundy na nich! 'Ludziów jak mrówków'! Nienawidzę Żywca przed długimi weekendami,w  długie weekendy i po długich weekendach. Tak samo denerwuje się w wakacje i w ferie. Przed świętami też nie ma szału... w inne miesiące jest do zniesienia :D. Żartuję, kocham to miasto mimo tych problemów komunikacyjnych, których zamiast mniej, jest coraz więcej :).

Nie wiem czy kojarzycie, jak w zakupach z tamtego miesiąca pokazywałam Wam dwie szminki, które udało mi się upolować bardzooo tanio w drogeriach Daily. Nie wiem czy u Was je można spotkać. Przyznam, że u nas też stosunkowo nie dawno została otwarta. Nie ma tam jakoś wybitnie tanie, bo niektóre produkty sa nawet o 5-7 zł droższe niż w innych sklepach, ale czasem zdarza się trafić na coś taniego. Mnie spotkało takie szczęście, kiedy grzebiąc za jakimś fajnym kolorem szminki trafiłam na tą (tę?) oto czerwień :).


Nie oszukujmy się, od strony wizualnej przypomina mi pomadki mojej mamy sprzed 10 lat, kiedy byłam jeszcze dzieckiem (o zgrozo! Byłam już nastolatką, ale pozwólcie mi żyć złudzeniami, że byłam dzieckiem:D) i używałam ich ukradkiem żeby czasem się nie zorientowała ( No tak, przecież nikt się nie zorientuje.. każda nastolatka ma taki kolor ust:D). Mimo tego, że może nie prezentuje się jakoś mega bosko, szafa graficzna nie powala na kolana, testera też nie było żebym wypróbowała czy ten kolor jest autentycznie czerwony-zaryzykowałam. 
Opakowanie plastikowe, niezbyt mocne i podejrzewam, że w mojej torebce nie wytrzyma zbyt długo. Szczególnie, jak zazwyczaj znajduje przywaloną pomadkę zeszytami, notatkami, albo skserowaną książką. Na chwilę obecną (odpukać-puk, puk), nic nie pękło. Na opakowaniu multum informacji. A to o składzie, a to o nazwie firmy, coś 'po francuskiemu' i ogólnie misz-masz.


Skład jak widzicie rozbudowany taki, że hoho! O dziwo widzę tam jakiś 'Oil', który raczej zbyt dużo dobrego nie narobi przy tylu propylo, ethylo i "inno parabeno-składniko". O tych magicznych cyferkach na dole to nawet nie wspomnę, bo nawet nie wiem co to i po co i o co cho :).


Dość narzekania, przejdźmy do plusów. Pomimo tego opakowania i składników pomadka jest naprawdę niezła! Kolor jest mega seksowny. Uwielbiam czerwień na ustach, jest taka strasznie kobieca. Może nie używam jej na codzień, ale jeżeli chodzi o jakiś makijaż na większe wyjścia czerwień super pasuje. Bardzo dobrze się rozprowadza. Nie wiem jakim cudem, ale jest tak wyprofilowana, że rzadko poprawiam pędzelkiem po nałożeniu jej na usta. Jeżeli chodzi o zapach, przypomina mi własnie pomadki mojej mamy:) Jest to dla mnie fany powrót do lat nasto...wróć, dziecięcych :D:)



Jeżeli chodzi o trwałość, to nie jest jakaś może hiper-super trwała, ale jak się zjada, to przynajmniej zjada się równo. Nie pozostawia żadnych placków ani plam. Nie podkreśla suchych skórek. Aplikacja to czysta przyjemność :)



CENA: ok. 8zł :)


Użyłam jej tu :)

 

16 komentarzy:

  1. Ładny odcień czerwiwni :) Mam sporo czerwonych pomadek, ale też używam ich raczej na specjalne okazje :)

    OdpowiedzUsuń
  2. pewnie,że tanie moze byc dobre.
    zdarza mi się czesto zaopatrzyć w kolorówkę mniej znanych,czasem bazarowych firm i wcale nie są gorsze.Trzeba tylko umiejętnie znaleźć.

    OdpowiedzUsuń
  3. ładny kolorek, a co do czerwieni na oku to chodzi za mną od dawna :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Eee Pani, ładna pomadka! Piękny ma kolor i na ustach wygląda ,,bogato" :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię czerwień na ustach, jednak wolę trochę ciemniejszą :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ładna czerwień, ale makijaż oczu piękniejszy :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo ładna czerwień - nie nachalna, a jednak przyjemna :)

    Te dziwne cyferki na końcu to tlenki różnych pierwiastków. Większość z nich odpowiada za kolor, ale znajdą się też pewnie blokery UV :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ładna spokojna czerwień :)) Ja się źle czuję w czerwieni, ale mój narzeczony ciągle chce bym jej używała:D

    OdpowiedzUsuń
  9. bardzo lubię czerwienie na ustach, podkreślają atrakcyjność kobiety:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja chyba nigdy nie miałam czerwonej pomadki :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Miałam kilka takich tanich pomadek po kilka złotych i naprawdę jakościowo były niezłe :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz;)
Chętnie odwiedzę Twój blog:)
Nie toleruję jednak spamu i określenie"obserwujemy?" powoduje u mnie nerwicę;)

Jeżeli mój blog Ci się podoba-zaobserwuj
Jeżeli Twój spodoba się mi-odwdzięczę się tym samym:)

Copyright © 2016 zakochana w kolorkach , Blogger