Pozłacane, eleganckie kolce od Dresslink.

Witajcie ;)
Jak po świętach? My już w domku, a ja zaraz wybieram się do pracy. W sumie nie chce mi się niesamowicie :D. Zdecydowanie wolę jak mam pierwszą zmianę, bo o tej porze jestem już w domu. Dziś przychodzę do Was z notką, w której opiszę i przedstawię naszyjnik, który dostałam z  Dresslink. Jeżeli jesteście ciekawi czy jestem z niego zadowolona, serdecznie zapraszam na notkę.


Lubię takie rzeczy, ale nie lubię przepłacać :) Uważam, że drobny dodatek w stylizacji może ją ulepszyć, sprawić, że o wiele lepiej wygląda. Wiedziałam, że jak uda mi się nawiązać współpracę z jakąś zagraniczną firmą, to na pewno zamówię pędzle i właśnie jakiś naszyjnik. Długo oglądałam, ale jak zazwyczaj w takich sytuacjach jest, nic  nie mogłam znaleźć. Jak nie szukałam, było pełno fajnych rzeczy, a jak chciałam znaleźć, to nic mi się nie podobało. Koniec końców zamówiłam dwa, ale o tym drugim opowiem Wam jutro.


Dlaczego zdecydowałam się akurat na ten? Wydawał mi się fajnym rozwiązaniem zarówno do eleganckiego, jak i sportowego ubrania. Do delikatnej stylizacji i bardziej rockowej. Troszkę żałowałam, że nie było go w srebrnym kolorze ale cóż, ten też prezentuje się pięknie;) Delikatne kolce mają dość specyficzny dźwięk podczas ich dotykania, ale spokojnie, nie wydają dźwięku jak w nich chodzimy ani nic :). Elementy doczepione są do łańcuszka bardzo dobrze, ale denerwuje mnie to, że czasem zdarza się im obrócić i trzeba to poprawiać. Nie jest to znowu jakiś wielki minus, przez który musiałabym skreślić naszyjnik.


Zapięcie jest solidne i nie ma obaw, że zgubimy naszyjnik. Możemy zadecydować na którym 'poziomie' biżuteria ma wisieć. Możemy podciągnąć ją maksymalnie do szyi albo sprawić, że będzie swobodnie zwisała. Ja wybieram zazwyczaj ten drugi wariant. Co najważniejsze, mimo, że jest to sztuczne zabarwienie naszyjnika, nie brudzi mi on szyi czego osobiście nie lubię. Nie spowodował również u mnie uczulenia ani mnie nie podrażnił. A tak wygląda w realu.




Jeżeli możecie, to poklikajcie w linki.
Kolejnym razem zamówię coś dla Was!:)
 
 I jak Wam się podoba ?:)

13 komentarzy:

  1. Ładnie się prezentuje naszyjnik i może dodać charakteru niejednej stylizacji :)

    zaczarowana-oczarowana.pl

    OdpowiedzUsuń
  2. Od dawna się zastanawiam nad takim naszyjnikiem:D zaklikałam w linki ;P było by mi miło gdybyś poklikała również u mnie<3 bardzo mi to pomoże http://kreconowlosaa.blogspot.com/2016/03/dresslink-co-zamowiam-tym-razem_28.html

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajnie wygląda, a srebrny byłyby idealny :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny! Całkowicie w moim stylu!

    http://crybb-x.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo fajnie się prezentuje :)
    Poklikane w linki :)

    OdpowiedzUsuń
  6. "Jak nie szukałam, było pełno fajnych rzeczy, a jak chciałam znaleźć, to nic mi się nie podobało." - Mam dokładnie tak samo z dosłownie wszystkim! W sklepach mnóstwo sukienek, a jak ja jakiejś potrzebuję to na złość nie ma żadnej!
    Bardzo ładny naszyjnik. Szkoda, że nie było wersji srebrnej, bo srebro pasuje chyba do wszystkiego, a ze złotem już niestety nie zawsze tak jest.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz;)
Chętnie odwiedzę Twój blog:)
Nie toleruję jednak spamu i określenie"obserwujemy?" powoduje u mnie nerwicę;)

Jeżeli mój blog Ci się podoba-zaobserwuj
Jeżeli Twój spodoba się mi-odwdzięczę się tym samym:)

Copyright © 2016 zakochana w kolorkach , Blogger