Made with love. Mój ukochany makijaż

Hej hej!
Jak Wam minął tydzień? Mi życie w najbliższym czasie przyniesie dużo zmian. Wierzę, że będą one pozytywne.
Dziś, w kolaboracji z kilkoma blogerami i pod przewodnictwem organizatora, czyli jak dla mnie najlepszego męskiego blogera ever. (Swoją drogą zajrzyjcie koniecznie do Michała! [klik]) przygotowałam wpis o wdzięcznym tytule Made with love. Nie będzie o miłości, serduszkach, walentynkach. A o moim ukochanym makijażu, w którym czuje się pewnie, seksownie i mega kobieco.






Nie maluję sie prawie W OGÓLE na codzień. Dlaczego? Po prostu, lubię siebie bez makijażu. Czasem oczywiście szaleję z kolorami, pomysłami, ale jednak wolę siebie saute. Co jednak w sytuacji, kiedy muszę ładnie wyglądać, a kolor lub brak makijażu nie wchodzą w gre? Wtedy właśnie stawiam na klasykę i sprawdzony zestaw. Ekstra kreska, seksowne usta i mocny kontur to coś, co daje mi pewność siebie! Nie naklejam rzęs, bo pewnie wiecie, że na codzień chodzę w okularach. Nie robię też tipsów, bo wciąż walczę o długość paznokci. Nie nakładam również różu, bo to nie w moim stylu. Torby pod oczami? Wiem o tym! Ale nie dam rady nic z tym zrobić, więc od dawna nie zawracam sobie tym głowy! Najważniejsze, że czuję się fantastycznie w takim wydaniu i wiem, że od tego jak ja się czuję zależy to, jak spojrzą na mnie inni!

Listę kosmetyków, poznacie w jutrzejszym wpisie, a dziś proszę dajcie mi znać w jakim makijażu Wy najlepiej się czujecie?

16 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. To prawda. Ta czerwień robi wrażenie :)

      Usuń
  2. przecudowny makijaż, super odcień ust:)

    OdpowiedzUsuń
  3. piękne zestawienie, kreska i czerwone usta to dla mnie też idealny look :)
    pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię czerwone pomadki, ale tylko matowe!

    OdpowiedzUsuń
  5. No, fantastycznie i zjawiskowo! Bez makijażu też wyglądasz pięknie, potwierdzam bo widziałam na żywo :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Delikatnie i mega kobieco - to lubię :)

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie:
    BLOG
    INSTAGRAM

    OdpowiedzUsuń
  7. Super kolor! Ja od kiedy poznałam matowe golden rose nie używam innych szminek (nawet te najdroższe rimele itp. umywają się przy tych cudeńkach). Pięknie Ci w czerwieni :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Oczywiście ze da się coś zrobić z cieniami pod oczami :) są kosmetyki pielęgnacyjne które znacznie się niwelują, są zazwyczaj droższe niż 2 dyszki ale są takie które są naprawdę warte swojej ceny :) poza tym kryjące korektory, No korektor z maca lub narsa = 0 cieni :)
    ONLY DREAMS

    OdpowiedzUsuń
  9. OMG super..ja kocham czerwone usta..klasyka to super rozwiązanie..kreska wyszła Ci wspaniale..

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja uwielbiam fiolety na ustach ale czsrwienie też mi pasują ale muszę je łączyć z różem

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz;)
Chętnie odwiedzę Twój blog:)
Nie toleruję jednak spamu i określenie"obserwujemy?" powoduje u mnie nerwicę;)

Jeżeli mój blog Ci się podoba-zaobserwuj
Jeżeli Twój spodoba się mi-odwdzięczę się tym samym:)

Copyright © 2016 zakochana w kolorkach , Blogger