Moje nowości w pielęgnacji- BioAmare

Witajcie po urodzinowym weekendzie!
Jedno co moge powiedzieć to to, że było super! Zresztą Ci, którzy obserwują mnie na Instagramie (zakochana_w_kolorkach) wiedzą co się działo i jak słabo umiem tańczyć i śpiewać (...), a Ci co nie obserwują niech to lepiej szybko nadrabiają!
Dziś, żeby dobrze rozpocząć tydzień zapraszam Was na prezentację nowości, które ostatnio dotarły do mnie z firmy Bioamare.
Produktów jest kilka, niektóre już testowane,więc zapraszam Was na dalszą część wpisu!


Przyznam, że pomału zapominałam w ogóle o tym, że ustalałam jakieś warunki współpracy z firmą. Na paczkę czekałam długo, ale było warto. Kosmetyki przyszły naprawdę pięknie zapakowane i nie ukrywam, że pudełko na pewno zostanie dobrze wykorzystane ;).


Mogłam sobie wybrać 5 kosmetyków. Asortyment sklepu jest dość duży, a ja szczerze mówiąc nie jestem ekspertem od pielęgnacji więc zanim się na coś zdecydowałam musiałam poczytać, czy to się nadaje do mojego typu cery. Postawiłam na te kosmetyki, które wydawały sie dla mnie najbardziej odpowiednie. 


I po kolei każdy z produktów:





Jedyne co Wam zdradzę na razie to to, że biała glinka i mus ciasteczko robią u mnie furorę! Postaram się jeszcze w tym tygodniu przygotować o jednym z nich wpis!

A Wy znacie tę firmę?
Jakich glinek używacie?

12 komentarzy:

  1. Szata trochę przypomina Nacomi :) Ciasteczkowy mus mhmmm jak to musi pięknie pachnieć! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie te kosmetyki Bioamare są dostępne w Tesco i kupiłam sobie olej macadamia :) Mam jeszcze ochotę na masło do ciała.

    OdpowiedzUsuń
  3. Chętnie wypróbowałabym białą glinkę :) Miłego używania nowości ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Znam te produkty, kupuję je w Tesco i stoi za nimi Nacomi :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo kuszące nowości, miłego testowania :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie znam tej firmy ;) Czekam na post ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie znam firmy :-) Pracuję w firmie produkującej kosmetyki, dlatego raczej nie rozglądam się za firmami, które mają w swojej ofercie surowce jako kosmetyk. Ale kocham masło shea! A glinki używam różowej, ale bardzo sporadycznie. Nawet nie pamiętam kiedy ostatnio...

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie miałam produktów z tej firmy, ale bardzo ciekawie wyglądają :) chętnie przeczytam recenzje :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mus do ciała musi pachnieć obłędnie!

    OdpowiedzUsuń
  10. Na pierwszy rzut oka myślałam że to produkty Nacomi,opakowania podobne:) Marki tej nie znam, jednak wyglądają produkty interesująco. Będę wypatrywać Twoich opinii, zwłaszcza na temat musu;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie znam produktów tej marki, ale prezentują się ciekawie i kuszo do testów :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie znam tej marki, ale wygląda dość interesująco :]

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz;)
Chętnie odwiedzę Twój blog:)
Nie toleruję jednak spamu i określenie"obserwujemy?" powoduje u mnie nerwicę;)

Jeżeli mój blog Ci się podoba-zaobserwuj
Jeżeli Twój spodoba się mi-odwdzięczę się tym samym:)

Copyright © 2016 zakochana w kolorkach , Blogger