Pokazywanie postów oznaczonych etykietą alle paznokcie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą alle paznokcie. Pokaż wszystkie posty
Kameleon, czyli kobieta i paznokcie zmienne są.

Kameleon, czyli kobieta i paznokcie zmienne są.

Witajcie;)
dziś przychodzę do Was z ostatnim z lakierów jaki dostałam w ramach współpracy z firmą alle paznokcie.. Na koniec do zrecenzowania zostawiłam sobie kameleona dlatego, że wcześniej na paznokciach miała go moja mama, a my nigdy nie malujemy na ten sam kolor paznokci razem:D.

Do testów wybrałam sobie numer 2. Kolor opalizujący moim zdaniem na fioletowo-zielono. Przyznam, że dość kontrowersyjne połączenie, ale czemu nie budzić kontrowersji jak można?:) Nigdy wcześniej nie miałam do czynienia z lakierami typu kameleon. Widziałam je na kilku blogach. Niektóre były niesamowite, inne mniej mi się podobały. Osobiście w żadnej drogerii nie widziałam lakieru z takim efektem i nie wiem jaka firma oprócz tej posiada je w swoim asortymencie. Buteleczka klasyczna jak dla lakierów z alle paznokcie. Krótka informacja z czym mamy do czynienia, srebrna zakrętka z logiem producenta i informacją o numerze. Pędzelek klasyczny, taki jak lubię, pojedyncze włoski nie wystają. Konsystencja dość lejąca się, ale aplikacja nie sprawia problemów. Czytałam kilka opinii, że lakier ciężko zmyć. Ja nic takiego nie zauważyłam. Mama zresztą też. Ja zaaplikowałam 2 warstwy i wydaje mi się, że jest to dostateczna ilość. Nic nie prześwituje, nie ma smug. Kolor na paznokciach utrzymuje się okolo 3 dni, po czym zaczynają się ścierać końcówki. Dodam, że mając lakier na paznokciach zabrałam się za porządki domowe i naprawdę razem dużo przeszliśmy;). Pod światło mamy do czynienia z fioletem, a w cieniu wygląda jak zielony;) Chciałam Wam uchwycić kolor, ale niestety nie jest to zbyt łatwe:D





Produkt dostałam w ramach współpracy z firmą.
*Fakt, iż dostałam produkt za darmo nie wpłynął na moją opinię.



Lubicie takie efekty?;)
Przyznam, że u mnie mi się dużo bardziej podoba na paznokciach niż u kogoś :D 
Kolejne udane żółteczko;)

Kolejne udane żółteczko;)

Hej hej;)
Co prawda jest godzina 00:15 jak piszę tego posta, ale pewnie będziecie go sobie czytać na spokojnie w poniedziałek do popołudniowej kawki;)
Ostatnio w nowościach pokazywałam Wam lakiery od firmy alle paznokcie. Z tego co zauważyłam to największym zainteresowaniem cieszył się kameleon i żółciutki lakierek z serii exclusive. Zgodnie z Waszym życzeniem i prośbami dziś przychodzę z recenzją mojego słoneczka;)

Przyznam, że na początku wybrałam ten kolorek dlatego, bo myślałam, że nie mam żadnego żółtego w swojej kolekcji:D. Oczywiście zrobiłam porządki i okazało się, że mam bardzo podobny kolorek z delii, o którym pisałam Wam tu. Mimo wszystko wyboru nie żałuję, bo co dwa żółtka to nie jedno:). Jak możecie zauważyć na zdjęciu mam numerek 65. Buteleczka jest smukła, zawiera podstawowe informacje o lakierze(skład, pojemność). Nie wiem czy to zasługa serii exclusive, czy prezencji lakieru, ale kojarzy mi się on z produktami z wyższej półki. Ci co mnie znają to wiedzą, że ja raczej nie jestem fanką kupowania drogich produktów, a już tym bardziej lakierów, więc pierwsze co przemawia na plus jeżeli chodzi o ten lakier to na pewno cena. Kolejną jego zaletą jest to, że kryje bardzo fajnie po drugiej warstwie. Jak zapewnia producent krycie jest już od pierwszej warstwy, ale ten efekt był dla mnie ciut za delikatny. Na pewno warto również wspomnieć, że po pomalowaniu na paznokciach jest bardzo przyjemny dla oka efekt połysku;). Ja fanką matów nie jestem, więc im większy połysk tym lepiej dla mnie:)
Jeżeli chodzi o trwałość. Nie wiem dlaczego, ale lakier odprysnął mi na palcu wskazującym:D. Inne paznokcie są ok(opisuję stan po 3 dniach). Miałam również nieprzyjemną przygodę, bo na małym paznokciu zrobił mi się pęcherzyk, ale przejechałam bezbarwnym i wszystko jest w najlepszym porządku:). Tak jak zawsze Wam piszę nie używam żadnych topów, ulepszaczy ani nic. Jedynym produktem, który aplikuję na lakier jest wysuszacz z yr. Lakier jest podobno neonowy, ale nie jest to jakiś efekt, który wali po oczach. W porównaniu do wcześniejszego żółtka, ten kolor jest bardziej słoneczny niż cytrynowy. Mi się taki kolor podoba, więc nie mam mu nic do zarzucenia. Jeżeli chodzi o pędzelek, jest zaokrąglony, co pozwala nam dotrzeć w każde miejsce paznokcia i nie zrobić krzywdy skórkom( wiecie co mam na myśli, takie nachalne zamalowanie połowy palca):D. Chciałam Wam jeszcze wspomnieć o konsystencji, która jest znowu rzadsza od lakierów, którymi miałam okazję wcześniej pracować. Na tym kończę mój rozwlekły elaborat i zapraszam do oglądania:D





Jeżeli chcesz przeczytać więcej o produkcie, zapraszam na stronę producenta klik:)

CENA:ok.10zł
OCENA:-5

Co sądzicie o tej firmie i ich lakierach?:)
Przypominam, że ostatnio pisałam o ich holosiu tutaj:)
 
Moje nowości-kolorówka.

Moje nowości-kolorówka.

Hej hej:)
Ostatnio pytaliście się mnie czy zamierzam zrezygnować z bloga na poczet Youtuba, chcę Was zapewnić, że blog jest "moim dzieckiem" i posty będą się pojawiać regularnie:)
Dziś chciałam Wam pokazać moje nowości. Na pierwszy ogień idzie kolorówka. Nie jest dużo tych produktów. Dlaczego, a no dlatego, że ograniczam zakupy. Kupiłam tylko to co mi potrzebne, ale znowu będę musiała uzupełnić braki, bo strasznie szybko wszystko mi się kończy. Już nie widzę prawie w ogóle bazy pod cienie, pudru i kończy mi się ulubiony bronzer. Koniec końców ostatnio w moje łapki wpadły.
 1. Lakier holograficzny Alle paznokcie- o tym lakierze pisałam Wam tu, więc nie będę się rozpisywać;) Jeżeli ktoś jest zainteresowany zapraszam do notki o nim:) Wiem, że przypadł Wielu z Was do gustu:)


2. Lakier z efektem kameleona-również dostałam od firmy alle paznokcie. Jeszcze nie zagościł u mnie na paznokciach, ale miała go moja mama i była z niego zadowolona. Jedynym minusem jest fakt, że ciężko go zmyć, ale na szczegółową recenzję zapraszam za jakiś czas:)
 3. Lakier do paznokci Exclusive-ostatni produkt, który dostałam w ramach współpracy z alle paznokcie. Ostatnio pisałam Wam o idealnie żółtym lakierze, ale czy ten okaże się ideałem?:)


4.Eyeliner Catrice- zakupiony na promocji -40% w naturze. Pierwszy mój eyeliner w pisaku i na pewno nie ostatni:) Bardzo fajnie się sprawdza.


5. Tusz do rzęs Pierre rene lash creator- Zakupiony przez przypadek również w naturze. Jutro na kanale jest test na żywo także zapraszam;)



Tak jak mówiłam nie wiele tych nowości;)
Znacie? Polecacie?
Copyright © 2016 zakochana w kolorkach , Blogger