Witajcie;)
Dziś chciałam Wam opowiedzieć o produkcie,który używam od około miesiąca i jest on moim codziennym,pielęgnacyjnym must have.
Jest to mój drugi krem pod oczy.Kiedyś używałam z avonu z dodatkiem kawioru,ale nie sprawdził się zbyt dobrze,dlatego zabrałam się za testowanie specyfiku od firmy bioliq.Niestety nie znam totalnie firmy,nie miałam żadnego ich produktu,ale nie żałuję,że wypróbowałam ten:)
Tubka zabezpieczona jest jeszcze kartonikiem,na którym widnieją informacje o produkcie oraz o składniku,który odgrywa największą rolę w tym kremie.
Na początku troche sie obawiałam stosowania kosmetyków 25+,bo jednak troszkę mi do tych 25 brakuje,ale stwierdziłam,że jak coś będzie nie tak ,to po prostu przestanę używać;)
Zaczęłam dbać o skórę wokół oczu między innymi dlatego,że boje się kurzych łapek..tak wiem,że to nieuniknione,ale skoro można opóźnić ten proces to czemu nie:D?
Krem super nawilża te okolice.Na noc nie stosuję żadnego kremu na twarz,tylko ten pod oczy,więc tym bardziej się cieszę,że te okolice są bezpieczne przez całą noc.Delikatnie redukuje cienie pod oczami,ale niestety nie zmniejsza opuchlizny..zauważyłam też leciutkie swędzenie na samym początku po aplikacji,ale na szczęście ustało całkowicie.
OCENA:4
Jakich używacie kremów pod oczy?:)
PS.Aktualnie siedzę od 5 godzin na uczelni,męczę się na finansach od rana,a tu jeszcze 4 godziny zostały:D