Pierwszy, polubiony, zaakceptowany ESSIE Sugar Daddy:)

Witajcie;)
Przepraszam, że wczoraj mnie nie było, ale dużo się dzieję i czasu na wszystko brak:( Dziś przychodzę do Was z moim pierwszym essie, który sprawdził się u mnie bardzo dobrze;)



Chyba jestem jedną z kilku osób, które nie testowały essie. Dlaczego? Przyznam szczerze, że cena mnie odstrasza.. Ja tak często zmieniam kolorki na paznokciach, że jakbym chciała mieć każdy lakier z essie to by mnie drogo ta impreza kosztowała. W sumie racją jest fakt, że lepiej jedna, droższa porządna rzecz, niż kilka bubelków;)


Pierwsze co mnie zaskoczyło i przeraziło na początku to konsystencja. Wydawała mi się mega rzadka, lejąca. Tu w buteleczce widać jak łatwo się przelewa.  Mało tego, po przechyleniu zauważyłam jakieś dwie kuleczki pływające po dnie:D No myślę sobie:o co cho?:D dobrze, że są "internety"  wyczytałam, że te kuleczki są po to aby konsystencja lakieru sprzyjała jego aplikacji. Czy tak jest, nie wiem. Przeczytałam to tu.



No to przejdźmy dalej:D Jak widzicie mój kolorek jest bardzo, bardzo jaśniutki. Nigdy takiego nie miałam, więc mi się spodobał:D W buteleczce wygląda zdecydowanie ciemniej niż na paznokciach. W sumie po 3 warstwach wygląda na taki mega, mega jaśniutki róż. Prawie jak bezbarwny. Więcej warstw nie nakładałam.



A jak z trwałością? W sumie ciężko mi powiedzieć, bo tu ciężko zauważyć ubytki:D Po 4 dniach zauważyłam starte końcówki. Nie używałam żadnych ulepszaczy.Szerokość pędzelka mi odpowiada. Łatwo się maluje i można wszędzie dotrzeć.


Lubię ten lakier, bo podoba mi się, że tworzy taki efekt" za szkłem". Nie wiem czy to dobrze napisałam:D Możecie zobaczyć jak wygląda na paznokciach(przepraszam za skórki, ale z nimi walczę i efekty już widać):D



PODSUMOWUJĄC:
Bardzo dobry lakier, trwały, który na początku zaskoczył mnie kilkoma rzeczami, ale i tak wychodzi na plus;)

CENA:29zł/13ml do nabycia tutaj:)
OCENA:5

Produkt dostałam w ramach współpracy z drogerią internetową

*Fakt iż dostałam produkt za darmo,nie wpłynął na moją opinię.



 Polećcie mi jakieś ulubione kolorki z essie;)

31 komentarzy:

  1. jest taki jasny, że mógłby nawet posłużyć jako bazę ;) ja żadnego Essie jeszcze nie mam w swojej kolekcji

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też nie miałam Essie. wolę bardziej wyraźne kolory

      Usuń
    2. ja czasem na delikatnie lubię:D

      Usuń
  2. Ja mam w swoich zbiorach tylko jednego Essiaka, ale nie ukrywam, że z każdą nową kolekcją mam ochotę mieć je wszystkie! :D Mój to też nudziak, chociaż bardziej kryjący i mleczny niż Twój :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też mam ochotę na więcej, tylko kasy mi szkoda:D

      Usuń
  3. Kolorek nie w moim stylu :) Ja jeszcze nie mam żadnego lakieru Essie ;) też mnie cena odstrasza ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. no ostatnio oglądałam w hebe te produkty i cena zwala z nóg...ja zaczynam przygodę z paznokciami żelowymi;)jeden już zrobiłam na próbę hehe mąż posłużył mi za fantom;)takiego drugiego to ze świecą szukać tak się poświęca....a w weekend będę się uczyć na siostrze...i się zobaczy....a co do lakieru to dla mnie taki trochę nijaki no i taki trochę duży mi zawsze lakiery wysychają zanim je zużyje..oczywiście to moje subiektywne odczucie...

    OdpowiedzUsuń
  5. Sądzę, że efekt taki można uzyskać o wiele tańszymi lakierami :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam kilka kolorów, są super. Najlepszą trwałość uzyskuję na bazie i z 2 warstwami :) Jak pozwalam każdej warstwie doschnąć, to nawet tydzień dobrze się trzyma.

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajny,schludny kolorek,idealny do pracy :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. no nie spodobałby mi się ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. ja nie lubię kolorów które przebijają płytkę paznokcia :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Rzeczywiście jasniutki i prawie nie widoczny, ale i taki czasem potrzebny:-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie przemawia do mnie ten kolor ;-)

    OdpowiedzUsuń
  12. To trochę jak baza, albo coś. Sam na paznokciach mi się nie podoba za bardzo.

    OdpowiedzUsuń
  13. Mnie jakoś lakiery Essie nie powaliły. Mam dwa, ale jednego jeszcze nawet nie otworzyłam :). Jak są kuleczki w środku buteleczki to dobrze, tak jak pisałaś zapobiega to gęstnieniu lakieru :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Taki lakier jest kompletnie nie w moim stylu, za "grzeczny", "za nijaki" :)

    OdpowiedzUsuń
  15. zastanawiam sie nad kupnem paru lakierów ale musze dokładnie przesledzic recenzje poszczególnych kolorów bo niektóre sa świetne a niektóre nie warte swej ceny niestety

    OdpowiedzUsuń
  16. jak dla mnie jest za jasny ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. dla mnie za bardzo przeźroczysty : c

    OdpowiedzUsuń
  18. za jasny i za przeźroczysty : c

    OdpowiedzUsuń
  19. szkoda, że taki przeźroczysty .,..

    pozdrawiam serdecznie
    Marcelka Fashion

    OdpowiedzUsuń
  20. wygląda na paznokciach identycznie jak bioaktywne szkło z Delii :)
    kuleczki raczej służą do mieszania lakieru - najczęściej są w lakierach z brokatem, drobinkami etc...

    OdpowiedzUsuń
  21. Mam ten lakier i uważam, że jest fantastyczny do bardzo klasycznego i minimalistycznego manicure :)

    OdpowiedzUsuń
  22. chyba jeszcze nie miałam lakierów tej marki

    OdpowiedzUsuń
  23. Ładnie wygląda na paznokciach :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Bardzo lubię Essie - ciekawe jakby ten wyglądał przy większej ilości warstw :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz;)
Chętnie odwiedzę Twój blog:)
Nie toleruję jednak spamu i określenie"obserwujemy?" powoduje u mnie nerwicę;)

Jeżeli mój blog Ci się podoba-zaobserwuj
Jeżeli Twój spodoba się mi-odwdzięczę się tym samym:)

Copyright © 2016 zakochana w kolorkach , Blogger