Paski wybielające zęby.Jak to działa i czy w ogóle.

Cześć!
Połowa tygodnia już za nami, a mi jeszcze zostały tylko dwa weekendy zjazdowe i obrona. Ale to szybko przeleciało! Czasem chciałabym już to mieć za sobą...
Dziś przychodzę do Was z recenzją pasków wybielających, które otrzymałam jakoś w Listopadzie do testów. Produktu nie używałam codziennie z racji tego, że mam dość wrażliwe zęby i nie chciałam doprowadzić do sytuacji, kiedy będę je musiała totalnie odstawić. Jak się u mnie sprawdziły i czy w ogóle coś dały? Zapraszam na notkę.


Zacznę może najpierw od tego, że ja nigdy nie miałam problemu z żółtymi zębami. Nie raz, kiedy dodawałam zdjęcia makijażu pytałyście, czym wybielam zęby. Zawsze odpowiadałam Wam zgodnie z prawdą że niczym, bo nic takiego nie używałam. Zęby myję regularnie, pastą co prawda wybielającą, ale nigdy nie używałam żadnych środków, które miały by wpływ na kolor moich zębów.
Ostatnio zauważyłam jednak, że szczególnie na górnej szczęce zaczęły mi się robić przebarwienia, które najprawdopodobniej powstały w wyniku picia kawy, ponieważ papierosów nie paliłam i nie palę. Bardzo się ucieszyłam, kiedy Pan Karol odezwał się do mnie i zaproponował współpracę. Paczka przyszła błyskawicznie, a ja zabrałam się za testy.


W przesyłce oprócz pasków znajdowała się skala, która pozwoliła nam określić nasz kolor zębów. Przyznam, że ciężko mi to było wykonać, bo wydawało mi się, że każdy kolor mi pasuje :). Ostatecznie stanęło na tym, że wybrałam numer 4, więc tak jak wspomniałam, moje zęby są naturalnie w dość jasnym kolorze. Każdy pasek znajdował się w oddzielnym opakowaniu. W sumie, w zestawie znajdowało się 28 pasków (14 na górną i 14 na dolną linię zębów).


Na początku nie wiedziałam za bardzo jak się za to zabrać, ale po przeczytaniu instrukcji obsługi wszystko było jasne. Według instrukcji nakleiłam paski PRZED szczotkowaniem zębów, wzięłam laptopa na kolana i czekałam 30 min. Czas zleciał mi zsybko i w pewnej chwili nawet zapomniałam, że mam coś naklejone na zębach. Owszem, w momencie, kiedy przejechałam językiem po zębach to czułam, że coś na nich jest, ale wcześniej nic mi nie przeszkadzało. Jeżeli chodzi o aplikację i komfort noszenia, paski zgarniają ode mnie wielki plus.


Zdziwienie pojawiło się w momencie kiedy odkleiłam paski i poczułam żel. Dużo żelu, który raczej średnio smakuje. Za pierwszym razem poczułam lekkie obrzydzenie, ale po chwili, kiedy wyszczotkowałam zęby, dyskomfort zniknął. Zęby w 'dotyku' językiem były niesamowicie gładkie. Może głupio zabrzmi to co teraz napisze, ale czułam, jakby były całkowicie domyte.


Kuracja powinna trwać 14 dni, ale tak jak pisałam na początku, bałabym się używać produktu codziennie, ponieważ mam wrażliwe zęby i moja ocena mogła by być krzywdząca dla produktu i średnio wiarygodna. Używałam plastrów co dwa dni i wiecie co? Nic absolutnie mnie nie podrażniło! Nie czułam żadnego bólu, dyskomfortu. Kto ma wrażliwe na wszystko zęby tak jak ja wie o czym mówię. A jak efekty? Moim zdaniem kolor nie zmienił się jakoś znacząco, ale co najważniejsze, najgorsze przebarwienie z moich zębów zniknęło!


Czy wrócę do produktu? Za jakiś czas na pewno ponieważ uważam, że piękny biały uśmiech, to jeden  z wielkich atutów każdej kobiety!


Jeżeli jesteście zainteresowani zakupem, zapraszam Was tutaj.

A Ty czego używasz do wybielania zębów?

7 komentarzy:

  1. Kiedyś używałam pasków wybielających, ale z innej firmy i miałam super efekty :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja kiedyś używałam Białej Perły, ale teraz nie odważyłabym sie , bo mam bardzo wrażliwe dziąsła...

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam w domu paski wybielające ale z innej firmy, leżą od paru miesięcy i szczerze mówiąc boję się ich używać. A raczej obawiam się, że później zęby będą mocniej wrażliwe.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja nie używam tego typu rzeczy. Póki co nie potrzebuję :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ja też mam zamiar zacząć używać paski wybielające, ale jeszcze waham się z jakiej firmy je zakupić :/

    OdpowiedzUsuń
  6. masz piękny uśmiech, a ostatnie zdjęcie jest genialne, moje zęby dostarczają mi niestety masy problemów a żółtawy odcień to najmniejszy z nich

    OdpowiedzUsuń
  7. Śliczny uśmiech :) Radzę jednak ograniczyć kawę (przecież wszystko jest dla ludzi :), bo faktycznie ona może być powodem przebarwień na zębach. Niestety ale kawa w naszym świecie jest obecna cały czas, najczęściej słodzona, a to źle wpływa na kondycję zębów.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz;)
Chętnie odwiedzę Twój blog:)
Nie toleruję jednak spamu i określenie"obserwujemy?" powoduje u mnie nerwicę;)

Jeżeli mój blog Ci się podoba-zaobserwuj
Jeżeli Twój spodoba się mi-odwdzięczę się tym samym:)

Copyright © 2016 zakochana w kolorkach , Blogger