Minimalistyczny makijaż świąteczny z użyciem nowości.

Witajcie :)
Jak po świętach? Przejedzeni? Powiem Wam, że jak otworzyłam rano oczy to doznałam lekkiego szoku, bo u mnie jest pełno ŚNIEGU. Tak, dobrze widzicie. Ja już zdążyłam wymienić opony na letnie, także cieszę się, że jeszcze do piątku mam L4. Mam nadzieję, że do tego czasu śnieg zniknie i ja będę mogła spokojnie i bezpiecznie dojechać do pracy.
Dziś chciałabym Wam przedstawić makijaż, który wykonałam w Wielkanoc. Nie wiem czy Wy też tak macie, ale ja powoli się odzwyczajam od malowania (!!). Kiedyś taki makijaż zajmował mi około 30-45min, a teraz mi zeszła godzina! Być może wynika to z faktu, że nie umiałam się na nic zdecydować,a  koniec końców stanęło na moich ulubionych fioletach, które pięknie podbijają moją zieloną tęczówkę oka.
Poniżej przedstawiam makijaż oraz kosmetyki których użyłam do jego wykonania.







LISTA KOSMETYKÓW:















I podkład Maybelline Affinitone, który nie załapał się do zdjęć:)


Jak wyglądał Wasz świąteczny makijaż?:)

16 komentarzy:

  1. Ładny kolor ust, Ja też lubię kosmetyki Annabelle :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Chciałabym umieć sie tak ładnie malować :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ciekawe połączenie :) ja bym jeszcze gdzieś dodała jasny element - może w wewnętrznym kąciku oka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie był takki jaśniutki z affectu, ale pigmentacja słaba i się zjadło:)

      Usuń
  4. Bardzo ładniutki makijaż ! I śliczny ten pigment

    OdpowiedzUsuń
  5. Pięknie Ci w takich odcieniach! Zwróciłam uwagę na blendowanie, no, no, naprawdę szacun :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Kasieńko! Trening czyni mistrza podobno :D :)

      Usuń
  6. u mnie nie ma śniegu ale jest straszliwie zimno. ładny makijaż.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz;)
Chętnie odwiedzę Twój blog:)
Nie toleruję jednak spamu i określenie"obserwujemy?" powoduje u mnie nerwicę;)

Jeżeli mój blog Ci się podoba-zaobserwuj
Jeżeli Twój spodoba się mi-odwdzięczę się tym samym:)

Copyright © 2016 zakochana w kolorkach , Blogger