Zapach dzieciństwa-korzenne pierniczki
Witajcie;)
Dziś mam dla Was recenzję niestety ostatniego żelu pod prysznic z osławionego trio z Joanny:)
Dziś mam dla Was recenzję niestety ostatniego żelu pod prysznic z osławionego trio z Joanny:)
Powiem Wam,że jakbym miała wybrać swojego faworyta spośród tej trójki,to bym miała wielki dylemat.Każdy z nich jest wyjątkowy,oryginalny...Szata graficzna przyciąga niesamowicie wzrok!Jak nie cudowny marcepan,to szarlotka z lodami,kończąc na piernikowych serduszkach:)
Nie wiem czy u Was jest tradycja pieczenia pierników na Boże Narodzenie.U mnie jej niestety nie ma,ale kojarzę z dzieciństwa zapach takich słodkich pierników,które dostawałam właśnie na święta.Wiecie o co mi chodzi..te z takim misiem w kształcie serduszka.Ten żel pachnie identycznie! Od razu przypomina mi się ich smak!
Słodki,ale nie przesłodzony.Nie nachalny,z delikatną nutką pikanterii.Super pieniący się,bardzo ładnie utrzymujący się na ciele;) Czego chcieć więcej?:)
Otwór tak jak w wypadku poprzedników jest idealny.Nie wylewamy ani za dużo,ani za mało produktu.Nie zapycha się.
Już sam kolor przypomina mi czekoladę,więc prysznic z tym płynem jest istną przyjemnością!
REASUMUJĄC:
Szczerze,szczerze,szczerze polecam!:)
Na który żel z tej trójki zdecydujecie się?:)

































