Odżywka,którą albo się kocha.albo nie nawidzi:)

Hej hej:)
Jak tam wiatr?Ominął Was?U mnie na szczęście nie jest tak źle,choć śnieg dawał wczoraj czadu:)

Dziś zgodnie z obietnicą przychodzę do Was z moją odżywką,która w sumie jest już na wykończeniu, więc wyrobiłam sobie już o niej jakieś zdanie :)

Czytałam różne opinie na jej temat.Jedni ją strasznie lubią inni twierdzą,że ona nic nie robi..
Moim zdaniem jest to jedna z lepszych odzywek jaką miałam.

Odżywka stoi "na głowie" co umożliwia sprawne wydobywanie produktu.Opakowanie to miękka tubka ze średniej wielkości dozownikiem.Zapach bardzo mi się podoba.Nie wiem czemu,ale kojarzy mi się z migdałami,które zresztą bardzo lubię

Zgodnie z zaleceniem trzymałam ją pod ręcznikiem przeważnie około godziny.Muszę przyznać,że najlepsze rezultaty dawała,kiedy nie zmywałam jej do następnego mycia;)


Zapytacie pewnie jakie rezultaty?A no widoczne;) zdecydowanie mniejsze puszenie!Nie mogę  powiedzieć,że wyeliminowane całkowicie,ale dużo ,dużo lepiej się prezentują włosy po jej użyciu.Mało tego,mniejsze wypadanie i poprawa zniszczonych końcówek!Ja jestem jak najbardziej na tak i na pewno po wykończeniu serii Garniera,zaopatrzę sie w kolejną tubkę;)

CENA:Ok 8zł
OCENA:5


Znacie Ją?:)
Używałam jeszcze oleju z tej serii,ale o tym następny post:)

Kochane wracam w poniedziałek bo mam weekend zjazdowy,a jeszcze w niedzielę odwiedzam chrześniaka na Mikołajki:*

Zgłaszajcie się do rozdania, bo jeszcze tylko kilka dni!:)
[klik]

CAŁUJĘ I ŻYCZĘ UDANEGO WEEKENDU:*

43 komentarze:

  1. Ja się niestety nie poślubiłam z tą serią.

    OdpowiedzUsuń
  2. Pisałam już o niej jakiś czas temu :) Czasem była super, czasem nic nie robiła. Dodałam do niej trochę oleju migdałowego i jest ok :)

    OdpowiedzUsuń
  3. To chyba pierwsza pozytywna opinia o niej jaką czytam :) U mnie ostatnio prawie wszystko się sprawdza, pod warunkiem, że dodam trochę olejku z Bielendy ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie miałam tej maski, ale miałam odżywkę z serii Argan Oil i niestety była beznadziejna. Nie ułatwiała rozczesywania, nie ujarzmiła puszenia się włosów.. jednym słowem bubel ;) Ale chętnie wypróbuję kiedyś tą maskę, kto wie, może lepiej zadziała;)
    A co do wiatru- u mnie wieje strasznie.. jak wracałam z uczelni to nie umiałam dojść do domu, prawie mnie zdmuchnęło :D

    OdpowiedzUsuń
  5. skoro niewiele kosztuje i Tobie pomaga na puszenie to i ja muszę ją wypróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie miałam jeszcze produktów z tej serii,ale bardzo mnie kuszą :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Tak to jest, każdy produkt inaczej działa na poszczególnej cerze/włosach. Odżywka wygląda ciekawie, ale póki co mam i tak za duże zapasy na nowe zakupy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja już od dawna się nad nią zastanawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie wiem czy kiedykolwiek się na nią skuszę, bo cztałam wiele negatywnych opinii.
    Dobrze jednak, że u Ciebie dała dobre efekty :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Miałam kiedyś z tej serii odżywkę, lubiłam ją bardzo, ale potem przeszłam na pielęgnację bezsilikonową, więc już jej nie kupiłam ponownie ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie znam jej :) Ale narazie mam kilka innych odżywek do zużycia :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Właśnie udało mi się wygrać tę odżywkę u jednej z blogerek w rozdaniu ;)
    Ciekawa jestem jak u mnie się sprawdzi :)

    OdpowiedzUsuń
  13. mam jeszcze mase odzywek i masek do wykonczenia, wiec zanim siegne po nowa troche sie zejdzie..moze za jakis rok wyproboje ;d

    OdpowiedzUsuń
  14. mi niestety nie pasowała ta odżywka:(

    OdpowiedzUsuń
  15. Czyli trzeba wypróbować na własnych włosach. :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Powiem szczerze, że ta fala na wszystko, co arganowe, juz mi bokiem wychodzi xD

    OdpowiedzUsuń
  17. nie znam tego produktu, ale hmmm może się skuszę

    OdpowiedzUsuń
  18. Czytam o niej bardzo różne opinie i chyba będzie najlepiej wypróbować na swoich włosach ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja cierpię na tak zwany "przyklap przewlekły" czyli mam wiecznie ulizane włosy, choć przyznaję że już jest trochę lepiej, więc ja odwrotnie do Ciebie chciałabym żeby się o tak trochę spuszyły :]

    OdpowiedzUsuń
  20. nie wiem, czy ja jestem o tej godzinie ślepa, ale nie widzę nazwy i marki tej odżywki w Twojej recenzji :)

    OdpowiedzUsuń
  21. nigdy nie miałam tej odżywki, wolę 100% olejek arganowy i dobre maski:)

    OdpowiedzUsuń
  22. ja jej nie znam ;d ale ogólnie jestem leniwa do masek/odżywek do włosów, uzywam, ale z niechęcią :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Też nie znam tej odżywki - jak będę miała okazje to postaram się kupić :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Przyszłąm i ja, wtące swoje 5 groszy. U mnie tragedia, nie nawlżała co dopiero mówić o odżywaniu :( mocno przesuszyła mi włosy, nie polubiłyśmy się. Ale cieszę się, że u Ciebie działą! Ile włosów tyle opinni :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie miałam niestety z ta firmą jeśli chodzi o odżywki nic do czynienia:( / W wolnej chwili, zapraszam do wzięcia udziału w konkursie :) Mam nadzieję, ze nagrody skuszą heh:) (http://bluebrush87.blogspot.com/2013/12/grudniowe-inspiracje-konkurs-start.html)

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja się boję z domu wynurzać, bo mnie zwieje...albo zasypie :D A tej odżywki nigdy nie miałam okazji przetestować.

    OdpowiedzUsuń
  27. ja miałam szampon z tej serii i szczerze go znienawidziłam :D

    OdpowiedzUsuń
  28. Szkoda, że nie ma jakiegoś oleju zamiast tej parafiny. Kiedyś wypróbuję maskę z tej serii, odżywka średnio mnie interesuje.

    OdpowiedzUsuń
  29. nie miałam jej, ale nie wykluczam zakupu :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Ciężko mi stwierdzić czy bym pokochała czy znienawidziła - jeśli by się sprawdziła na włosach to czemu nie :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Musze najpierw sprawdzić, żeby ocenić :)

    OdpowiedzUsuń
  32. miałam kiedyś próbkę i z tego co pamiętam była całkiem w porządku :) ale na dluższy czas to się nie wypowiem :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Mam ją, ale jeszcze nigdy nie używałam. Nie lubię Joanny, ale szampon z tej serii był w miarę więc może i maska się sprawdzi u mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  34. osobiscie nie lubie zbyt czesto uzywac tej serii arganowej, poniewaz maja w skladzie wysoko postawiona parafine co na dluzsza mete jest szkodliwe ale raz na dwa,trzy tygodnie czemu nie ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. ja nic z tej serii arganowej jeszcze nie miałam

    OdpowiedzUsuń
  36. Początkowo byłam bardzo napalona na tą serię, po kilku recenzjach mi przeszło, także raczej sobie odpuszczę ;)
    Fajnie, że u Ciebie sprawdziła się tak dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Nie miałam jej jeszcze ;) Ciekawy blog, dodaję do obserwowanych ;) Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  38. nie znam produktu :) opakowaniem też nie zachęca :P

    OdpowiedzUsuń
  39. Nie znam tej odżywki, ale faktycznie opinie o niej są dośc zróżnicowane, albo się ją lub albo nie, tak jak zaznaczyłaś w tytule posta. Jeśli masz ochotę zapraszam Cię to mojego TAG-u - TOP 5 pomadek 2013 roku - klik, zostałaś otagowana :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Tej odżywki akurat nigdy jeszcze nie miałam - ale jestem wielką fanką olejku arganowego i lubię go we wszystkich kosmetykach, chociaż wiadomo, najlepiej używać oryginalnego olejku bez dodatków... Ale nie każdego na to stać...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz;)
Chętnie odwiedzę Twój blog:)
Nie toleruję jednak spamu i określenie"obserwujemy?" powoduje u mnie nerwicę;)

Jeżeli mój blog Ci się podoba-zaobserwuj
Jeżeli Twój spodoba się mi-odwdzięczę się tym samym:)

Copyright © 2016 zakochana w kolorkach , Blogger