Maskara(choć bardziej masakra) z wibo.

Witam Was moje kochane po weekendowo:)
Notatki przepisane,Wasze blogi poodwiedzane, więc czas na notkę:)

Jak już wiecie i ja,uległam rossmanowej przecenie na kolorówkę.Pisałam Wam o tym [tu]
Niestety w moje ręce wpadł nieszczęsny tusz, z którym nie polubiłam się od pierwszego użycia..
Mowa o:


Jakoś wcześniej nie przyszło mi do głowy poczytanie recenzji o nim.Zrobiłam to dopiero wtedy, kiedy tusz się u mnie kompletnie nie sprawdzał.

Na początku myślałam,że będzie się fajnie spisywał,ponieważ wydawało mi się,że szczoteczka wygląda dość fajnie.Niestety tylko mi się wydawało

Jak później doczytałam, u innych dziewczyn tusz się osypywał.U mnie nic podobnego nie było na szczęście.Niestety efekt mnie totalnie rozczarował.Moim zdaniem tylko w minimalnym stopniu rzęsy są pogrubione,również efekt wydłużenia jest znikomy.Zdecydowanie wolę lepsze wydłużenie.Poza tym okropnie skleja rzęsy.Zresztą same możecie ocenić efekty:


Użyłam tutaj dwóch warstw.

Osobiście nie polecam i na pewno już go nigdy nie kupię.

CENA:ok 8 zł
OCENA:2



Sprawdziła się u Was ta maskara?
Jakie możecie mi polecić?

PRZYPOMINAM O KOŃCZĄCYM SIĘ ROZDANIU
JUTRO OSTATNI DZIEŃ NA ZGŁOSZENIA:)



49 komentarzy:

  1. A ja ją miałam ni u mnie sprawdziła się bardzo dobrze ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. nie znam, ale raczej nie sięgnę po nią ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja miałam ten tusz, pomalowałam się nim i za parę godzin miałam cały pod oczami osypany... Po 2 użyciach darowałam go sobie.
    Powiem Ci, że na zdjęciach prezentuje się dość ładnie, może nie udało się do końca uchwycić tego mocnego sklejenia ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. nie miałam jej, ale podobnie sprawdzała się u mnie maskara Colossal z Maybelline

    OdpowiedzUsuń
  5. Może trafiła Ci się jakaś wyschnięta? Miałam ten tusz , gdy pierwszym razem był na niego boom na blogach. Tak bardzo przypadł mi do gustu, że zużywam obecnie ente opakowanie. I przy jednej warstwie miałam o niebo lepszy efekt niż u Ciebie po dwóch. Mam nadzieję, że nie zmienili formuły ;p

    OdpowiedzUsuń
  6. Daje bardzo naturalny efekt. Może zmienili coś w składzie i teraz są lepsze, ale serio, wcześniej był na niego szał i wszystkie dziewczyny pisały w recenzjach że się kruszy - u mnie to samo :/

    OdpowiedzUsuń
  7. moja mama go lubi, ale jak dla mnie za mocno sie osypuje.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja z jednej strony go kochałam, z drugiej nienawidziłam. Moim zdaniem super wydłuża i rozdziela rzęsy, ale osypuje się niemiłosiernie i to przelało czarę goryczy.

    OdpowiedzUsuń
  9. ja osobiście nigdy go nie miałam, ale czytałam o nim sporo dobrego, chociaż w sumie nie chciało mi się w to wierzyć za taką cenę...

    OdpowiedzUsuń
  10. Miałam różowy tusz Wibo i bardzo go lubiłam. Ten też mnie kusił,ale chyba nie spróbuję.

    OdpowiedzUsuń
  11. nie jestem przekonana do takich maskar, niestety po nieprzyjemnym kontakcie z zóltą lovely, która miała niby podkręcac rzesy... no coż w zamian za to dostalam pande na oczach przy pierwszym lepszym wyjsciu z domu.. no cóz tusz nie na zime..

    OdpowiedzUsuń
  12. mnie efekt się podoba, rzęsy są bardzo wydłużone i wygląda ładnie.

    OdpowiedzUsuń
  13. Mascary na szczęście nie miałam...

    OdpowiedzUsuń
  14. Trochę tak jakby się zużyła przed użyciem :) Efekt naprawdę słaby.

    OdpowiedzUsuń
  15. mojej koleżance się sprawdziła, ale myślę,że powodem było to,że ma krótkie rzęsy :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Szkoda, że się nie sprawdził. Ja go mam i lubię, choć od Wibo mam innego ulubieńca.

    OdpowiedzUsuń
  17. niby tylko 8 złotych, ale Twój opis tak zniechęca, że nawet tyle na nią nie wydam. I własnie też byłam ciekawa jak działa, skoro w sieci tyle pogłosek dobrych o niej krąży.

    OdpowiedzUsuń
  18. Czytałam o niej już nie raz, opinie na jej temat są podzielone. Ja ogólnie nie przepadam za maskarami Wibo...

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie miałam i nie mam, nie robiłam zapasów bo mam ze 4 w użyciu.... ;)) dobrze wiedzieć, podobno żółty jest szałowy,,,

    OdpowiedzUsuń
  20. Ale sie dopasowałyśmy dziś u mnie też o beznadziejnym tuszu Wibo:D nie o tym wprawdzie, chociaż i ten miałam, u mnie osłabił rzęsy, nie wiem czy na tym miała ta jego stymulacja polegać, ale zaczęły wypadać, to wylądował w koszu.

    OdpowiedzUsuń
  21. A ja po Twoich zdjęciach mogę stwierdzić, że daje łądny, naturalny efekt :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Hmmm, był na mojej liście do wypróbowania - teraz jednak chyba z niej spadł

    OdpowiedzUsuń
  23. Ogólnie jak dla mnie jest słabo widoczna i efekt rzeczywiście jest słaby :/

    OdpowiedzUsuń
  24. a mi zaden tusz nie wydłużył tak rzęs, jak ten :)

    OdpowiedzUsuń
  25. a mój komentarz to się dodał czy nie? pisałam, że efekt jaki daje ten tusz bardzo mi się podoba, rzęst co prawda nie są spektakularnie pogubione ale wydłużone i podkręcone tak.

    OdpowiedzUsuń
  26. A ja ją mam ,ale jeszcze nie używałam :-)

    OdpowiedzUsuń
  27. Miałam ją, byłam zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  28. a ja ją mam i ani się nie osypuje ani nic z tych rzeczy co pisałaś, ale to może zależy od pogody?:D

    OdpowiedzUsuń
  29. Oooo a tak ją wszyscy chwalili :P Dobrze, że zrezygnowałam z jej kupna..

    OdpowiedzUsuń
  30. Moja opinia niczym się nie różni od twojej. Porażka jak dla mnie ;p

    OdpowiedzUsuń
  31. Nie używałam, różnie to bywa z tymi tuszami, dla Ciebie to masakra a dla kogoś innego ulubieniec - przekonałam się na własnej skórze :D Pozdrawiam i zapraszam do rozdania na moim blogu:)

    OdpowiedzUsuń
  32. Ja go miałam i całkiem nieźle się sprawował ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. Rzęsy masz bardzo ładne więc większość mascar powinna sie ładnie sprawować :) Na pewno nie kupię, bo u mnie prawie wszystkie tusze się osypują :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Dla mnie ten tusz jest rewelacyjny, po jego użyciu mam po prostu firankę rzęs.. i dla mnie rewelacyjnie wmacnia rzęsy!

    OdpowiedzUsuń
  35. Minimalny efekt, rzeczywiście. Ja się jeszcze nie pokusiłam o żaden tusz z Wibo i się chyba nie zanosi :)

    OdpowiedzUsuń
  36. maskara, ale mnie rozbawił ten tytuł postu:D szczoteczka faktycznie wygląda całkiem nieźle! aż dziwne że na taki bubel trafiłaś:(
    jednak szczerze mówiąc na Twoich rzesach nie wygląda on aż tak źle:*

    OdpowiedzUsuń
  37. Masz bardzo ładne rzęsy:). Na zdjęciach nie wygląda to wcale tak źle :).

    OdpowiedzUsuń
  38. Twoje rzęsy są śliczne i jakie długie :) a co do maskary to nie znam i chyba już nie poznam :P

    OdpowiedzUsuń
  39. Masz naprawdę piękne rzęsy i ten tusz na zdjęciach prezentuje się bardzo dobrze! Ja takiego efektu nie osiągam nawet po najlepszych pogrubiająco-wydłużających tuszach.

    OdpowiedzUsuń
  40. Ja uwielbiałam tę maskarę przez 2-3 godz od nałożenia, o bardzo wydłużała moje rzęsy, niestety po tym czasie zaczynał strasznie się osypywać. Pod koniec dnia miałam rzęsy bez tuszu, ewentualnie przy nasadzie coś tam było :) Również nie polecam!

    OdpowiedzUsuń
  41. Moim zdaniem na zdjęciach wygląda całkiem ładnie, musiałabyś pokazać rzęsy solo, żeby można było zobaczyć efekt po :) Dobrze, że przynajmniej się nie osypuje :)

    OdpowiedzUsuń
  42. szkoda, że się nie sprawdziła, sama jej nie używałam.

    OdpowiedzUsuń
  43. rzesy masz cudowne..wiec kazdy tusz dobrze na nich wyglada :)

    OdpowiedzUsuń
  44. No według mnie to całkiem nieźle wygląda ;)
    Ale wierzę na słowo, że słaby, więc nie zakupię go ;)

    OdpowiedzUsuń
  45. U mnie sprawdza się rewelacyjnie, a zużyłam już kilka opakowań :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz;)
Chętnie odwiedzę Twój blog:)
Nie toleruję jednak spamu i określenie"obserwujemy?" powoduje u mnie nerwicę;)

Jeżeli mój blog Ci się podoba-zaobserwuj
Jeżeli Twój spodoba się mi-odwdzięczę się tym samym:)

Copyright © 2016 zakochana w kolorkach , Blogger