Słodko, ostro i kobieco:)

Cześć!
Co u Was słychać? Ja dalej na pełnych obrotach, ale coraz bliżej celu. Nie wiem czy wiecie, ale zafarbowałam włosy! Jestem zakochana w swoim nowym kolorze,  ale więcej opowiem Wam już niebawem :). Widziałam, że większości z Was kolor również się spodobał, więc chyba wyglądam naprawdę dobrze:)

Dzisiaj natomiast zapraszam Was na post o perfumach, które wywołały u mnie fale wspomnień i do których ZAWSZE chętnie będę wracać. Co najlepsze, notkę przygotowałam ponad miesiąc temu i gdyby nie fakt, że przeglądałam dziś listę postów nie zauważyłabym, że nie została on opublikowana :)


Z zapachami jest ciężka sprawa, jeszcze gorzej to wygląda, kiedy tak naprawdę nie masz dostępu do zapachu. Nie wiesz, jak dany perfum pachnie. Kierujesz się tylko i wyłącznie swoją intuicją, opinią no i może tym, co uda Ci się przeczytać w internecie. Tak samo było tym razem. W ramach współpracy z firmą Lambre postanowiłam, że tym razem oprócz kosmetyków kolorowych, postawię na jakiś zapach. Czytałam opisy, czytałam opinię, ale tak jak mówię, naprawdę ciężko jest wybrać coś w ciemno. Szczególnie wtedy, jak sama naprawdę nie mam sprecyzowanej ulubionej nuty zapachowej. Lubię linie owocową, świeżą, kwiatową, ale nie pogardzę też zapachem orientalnym, ciężkim, mocnym. Wszystko zależy od tego, jak to jest skomponowane. Producent tak opisałam zapach, że postanowiłam- muszę go mieć!


Uwodzicielska kompozycja, która kusi i nie pozwala przejść obok siebie obojętnie. Jest odbiciem kobiecej duszy – tajemnicza, skryta, romantyczna, drżąca pod wpływem miłosnych uniesień. Miks orientalnych nut bazowych nadaje kompozycji głębi. W sercu znajdziemy aromat rajskiego ogrodu, natomiast zwieńczeniem kompozycji jest nieoczywiste połączenie słodkiego fiołka, kwaśnej czarnej porzeczki i orzeźwiającej bergamotki.
Zapach dla marzycielki, niepoprawnej optymistki, która otacza się pozytywnymi emocjami i nie przestaje wierzyć w wielką miłość.


 Piękny opis prawda? No która z nas nie jest marzycielką, która marzyła, lub wciąż marzy o wielkiej miłości?:) Podejrzewam, że nie jedna z Was zakupiła by zapach po takim opisie. Zrobiłam to również ja. Perfumy umieszczone są w przezroczystym opakowaniu. Szata graficzna jak widzicie jest prosta. Dostajemy tylko informację o nazwie produktu, firmy, oraz pojemności. Do buteleczki dołączony jest atomizer, który działa bez zarzutu. Mimo tego, że szata graficzna nie jest przekombinowana, moim zdaniem flakonik prezentuje się elegancko i pięknie wygląda na toaletce.


Zapach od początku wywołał we mnie falę wspomnień. Nie wiem, czy miałam podobny kiedyś? Czy ktoś z moich bliskich, ale przeniosłam się do beztroskich czasów technikum, do pierwszych randek, do rozgrzanego parku na wiosnę, do pierwszych spotkań na mieście, do moich przyjaciół... serio. Dawno żadne perfumy nie wywołały we mnie aż tyle DOBRYCH emocji. Nigdy nie pomyślałabym, że taki flakonik przeniesie mnie do okresu, który uważam za najlepszy w moim życiu! 
Zapach jest słodki, ale czuć w nim delikatną, orientalną nutę. Po około 8h od aplikacji jeszcze go czuję. Na ubraniu utrzymuje się zdecydowanie dłużej i czuć go nawet po otwarciu szafy.


Jak dla mnie- zapach idealny. Życzę Wam, żebyście również trafiły na perfumy, które przywołają Wam najlepsze wspomnienia z Waszego życia!

Jaki jest Wasz ulubiony zapach?:)

16 komentarzy:

  1. Czy faktycznie czuć w tym zapachu fiołki?
    Szukam zapachu, który właśnie będzie miał w sobie coś z zapachu fiołka.
    Po opisie wydaje mi się, że zapach idealnie by do mnie pasował :)
    Uwielbiam być marzycielką :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wstyd się przyznać, ale nie wiem jak pachnie fiołek :D

      Usuń
  2. Prawdą jest, że wybór perfum w ciemno jest ciężki. Mi rzadko się to udaje ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. Tak jak wspomniałam :) do 8h na ciele, dłużej na ubraniu :)

      Usuń
  4. Tak to opisałaś, że aż sama poczułam zapach młodzieńczych lat :D Hmm, chyba kiedyś wypróbuję ten zapach ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jestem ciekawa Twoich nowych włosów - są gdzieś może zdjęcia?
    Zapach wydaje mi się być naprawdę przyjemny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A na moim fb :) O proszę: https://www.facebook.com/145706725631003/photos/a.150021038532905.1073741826.145706725631003/508681482666857/?type=3&theater

      Usuń
  6. Ja swojego ideału wciąż szukam :). Nie mając go, faktycznie ciężko w ciemno wybierać perfumy. Ja zazwyczaj kieruję się zawartością takich nut, które obecne są w tych co mam i lubię :D

    OdpowiedzUsuń
  7. bardzo dobra trwałość. spodobałby mi się ten zapach

    OdpowiedzUsuń
  8. Bruno Banani Woman - najlepsze :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz;)
Chętnie odwiedzę Twój blog:)
Nie toleruję jednak spamu i określenie"obserwujemy?" powoduje u mnie nerwicę;)

Jeżeli mój blog Ci się podoba-zaobserwuj
Jeżeli Twój spodoba się mi-odwdzięczę się tym samym:)

Copyright © 2016 zakochana w kolorkach , Blogger