Makijaż dla początkujących, co powinno się znaleźć w Twojej kosmetyczce?

Witajcie kochani!
Jak Wam mija dzień? Przyznam, że rzez tą zmianę czasu jestem totalnie rozregulowana! Brakuje mi strasznie dnia. Wydaje mi się, że np. dopiero 15.00, a tu już 16.00 i pora do domu!:) Nie wiem jak Wy, ale ja zdecydowanie wolę jednak zmianę zimową. Niby dzień krótszy, ale dłużej się śpi i mam wrażenie, że nie tracę wtedy tak życia :).
Dziś przygotowałam dla Was taki informacyjno, subiektywny post czyli o tym, co według mnie, powinno znaleźć się w Twojej kosmetyczce jeżeli zaczynasz przygodę z makijażem. Wiem, że dla niektórych początkujących rozświetlacz czy bronzer to może być science fiction, ale im wcześniej się  nimi zapoznacie, tym łatwiej będzie Wam później :). Zapraszam Was na moją listę kosmetyków dla początkującej:).

SZYBKA PIELĘGNACJA


Makijaż makijażem, ale od czegoś trzeba zacząć. Kiedyś tego nie robiłam, ale na chwile obecną nie wyobrażam sobie nie nałożyć żadnego kremu pod makijaż. Wydaje mi się, że pomijając ten krok moja cera staje się strasznie spięta i makijaż mi po prostu ciąży. Nie wiem, czy jest to przypadłość osób, które są posiadaczkami suchej skóry, czy również inne typy też tak mają. Dajcie koniecznie znać jak to u Was wygląda!

PODKŁAD


I zaczynamy zabawę z makijażem. Oczywiście podstawą jest podkład i to chyba każda z nas wie. Jeżeli nie jesteś jeszcze gotowa na pełne, mocne krycie, zawsze możesz spróbować z kremem BB. Ja ze swojej strony mogę polecić Ci podkład z Maybelline. Ma średnie krycie, które możesz stopniować, nie ciemnieje w ciągu dnia i nie robi efektu maski. Dzięki swojej lekkiej konsystencji jest niesamowicie wydajny. Ja mam odcień 03 i jest idealny zarówno na zimę jak i na wczesne lato.


PUDER

Wstyd się przyznać, ale na początku mojej przygody nie używałam pudru praktycznie wcale. Jak wspomniałam wyżej, mam suchą skórę i jak mantrę powtarzałam, że zmatowienie mi do niczego nie potrzebne. Nic bardziej mylnego! Musiało minąć naprawdę sporo czasu, kiedy w końcu przekonałam się do tego produktu, który potrafi przedłużyć trwałość niejednego makijażu:).


BRONZER/BRĄZER


Wybaczcie, że napisałam nazwę tego produktu w dwojaki sposób, ale przyznam, że nie wiem ktora forma jest do końca poprawna. Bron(ą)zer to produkt, który zawsze sprawiał mi najwięcej problemów. Nie wiedziałam, jak prawidłowo konturować twarz żeby było ok. Nie umiałam dobrać odcienia, nie wiedziałam czy cieplejszy czy zimniejszy odcień jest dla mnie lepszy. Wiem, że masz podobne dylematy, ale uwierz, bron(ą)zer ociepli Twoją twarz i nada jej pożądany kształt. Nie zniechęcaj sie za pierwszy razem jak nie wyjdzie! Ćwicz! Powiem Ci w tajemnicy, że ja do dziś mam problem z wykonturowaniem nosa :).


ROZŚWIETLACZ 


Rozświetlacz to produkt, na który zdecydowałam się najpóźniej:). Okropnie podobał mi się efekt, jaki dawał na skórze u innych, podobał mi się fakt, że cera wygląda na taką zdrową i wypoczętą ale bałam się, że nie dam sobie z nim rady. Okazało się, że jego obsługa jest niesamowicie prosta, a ta tafla na policzku odbijająca światło potrafi naprawdę wiele zmienić! Mogę Wam również szczerze polecić rozświetlacz MUR, ponieważ jest idealny dla początkujących! Mój vivid baked się skończył, ale wypatrzyłam go w korzystnej cenie na tej stronie http://perfumeria.pl.

RÓŻ


Tego produktu używam zdecydowanie najrzadziej, ale zawsze znajdzie miejsce w wieczorowym makijażu. Dodaj zdecydowanie dziewczęcego looku i pięknie modeluje twarz każdej z nas!
BRWI

Ładnebrwi naprawdę potrafią zrobić dobrą robotę. Wiem, że ciężko jest o idealny kształt, o dobre wyregulowanie, ale powiem Ci jedno. Jeżeli nie radzisz sobie sama z regulacją skorzystaj z pomocy kosmetyczki. Błędy mojej młodości niestety prześladują mnie do dziś i uwierzcie, ze nieźle muszę się namachać, żeby kształt moich brwi był taki, jak najbardziej mi się podoba. Wydaje mi się, że nie wychodzi mi to źle, bo brwi to jedna z rzeczy w moim makijażu, którą komplementujecie najczęściej :).

TUSZ DO RZĘS
  

Chyba pierwszy kosmetyk jakiego używałam :). Odkąd użyłam pierwszego, nie wiem ile firm, szczoteczek i rodzai tuszy przewinęło się przez moje rzęsy:). Kiedyś bardzo lubiłam L'oreal, ale wyleczyłam się z tej firmy :). Od tuszu nie wymagam wiele. Najważniejsze to wydłużenie. Reszt atrybutów jest dla mnie opcjonalna. 

POMADKA/BŁYSZCZYK

 Znajdź swój uniwersalny, ulubiony kolor. Nie zapominaj o podkreśleniu ust. Pomalowane usta są dopełnieniem całego makijażu!


Te produkty powinny się znaleźć w kosmetyczce każdej kobiety, która chce rozpocząć swoją przygodę z makijażem.
Czuję, że czekają mnie zakupy, bo sporo produktów zdenkowałam!;)

A Ty jak uważasz?
Co powinno znaleźć się w takiej kosmetyczce?

9 komentarzy:

  1. Kosmetyki przedstawione przez ciebie uwielbiam i nie wyobrazam sobie makijazu bez nich

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie na samym początku to były cienie i tusz oraz mocna kredka do oczu ;p I tyle, ale to miałam ile? 13 lat? Jakoś tak :) (czyli gimnazjum). Teraz już wykonuję pełniejszy makijaż a baza to u mnie problematyczna sprawa, zapominam o niej niestety, jednak mam na widoku więc sięgam po nią już coraz częściej. :)
    Bronzer to must have u mnie, za to rozswietlacz póki co muszę odłożyć, bo za bardzo podkreśla to, czego nie powinien. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja se zaczynałam od tuszu do rzęs i bezbarwnego błyszczyka o smaku truskawkowym. Tusz trza było zmywać w szkolnej toalecie jak się pani wściekła, ale radość była? była :) Teraz się tego uzbierało, no i człowiek wybredny się zrobił ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. lubię anabelle minerals :) sam czasem używam jak nie mogę się świecić :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Można używać zarówno formy "bronzer" jak i "brązer", obie są poprawne :) Ja też różu używam najrzadziej, chociaż ostatnio sięgam po niego co raz częściej, bo nieco się do niego przekonałam.

    OdpowiedzUsuń
  6. ja kocham kosmetyki mineralne i kremy bb , to właśnie te produkty polecam jako pierwsze dla młodych dziewczyn

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj co do brwi to niestety niejedna kosmetyczka potrafi je także nieźle popsuć :(
    Ja swój makijaż zaczęłam od tuszu i błyszczyka (okropnego perłowego i jasno różowego :P).

    OdpowiedzUsuń
  8. "Bronzer" to spolszczenie, "brązer" to słowo polskie i obie formy są prawidłowe. Ja używam brązer - bardziej do mnie trafia, bo w końcu puder brązuje skórę a bronzuje.

    OdpowiedzUsuń
  9. jestem totalnie zielona w tyc hsprawach i przyznam ze nawet nie wiem po co by mi polowa tyc hrzeczy byla potrzebna xD uzywam tylko tuszu i kremu :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz;)
Chętnie odwiedzę Twój blog:)
Nie toleruję jednak spamu i określenie"obserwujemy?" powoduje u mnie nerwicę;)

Jeżeli mój blog Ci się podoba-zaobserwuj
Jeżeli Twój spodoba się mi-odwdzięczę się tym samym:)

Copyright © 2016 zakochana w kolorkach , Blogger