Podsumowanie miesiąca lipca. Ulubieńcy, blogi i wydarzenia- zapraszam :)

Witajcie :)
Kończy się weekend i kończy się miesiąc. Jak zawsze w niedzielę przygotowuję dla Was notki na kolejny tydzień. Poodpisywałam Wam już na komentarze, więc teraz czas na post. Jako że teraz na kanale rzadko pojawiają się ulubieńcy i ogólnie mało mówię co u mnie to postanowiłam stworzyć post, w którym podsumuję cały miesiąc i opowiem Wam o wszystkim, co mogło być godne uwagi. Gotowi?:) Zapraszam!


1. WYDARZENIE MIESIĄCA.

W tym miesiącu praktycznie co weekend czekało na mnie coś fajnego (akurat ten ostatni mam wolny). Na samym początku miesiąca miałam okazję uczestniczyć w spotkaniu blogerek w Suchej Beskidzkiej. Poznałam naprawdę sporo dziewczyn, miałyśmy okazję pogadać, pośmiać się. Naprawdę, jeżeli macie możliwość uczestniczyć w takim wydarzeniu, koniecznie idźcie! Blogosfera strasznie poszerza horyzonty, a poznanie drugiej takiej zakręconej jak Wy, to super sprawa!
Więcej możecie poczytać tutaj.


Kolejnym ważnym dla mnie wydarzeniem był ślub mojej kuzynki. Jak wiecie nie mogłam się zdecydować na sukienkę, w końcu szyłam na zamówienie i wybrałam stylizację folk. Włosy zajęły mi około 1,5h pracy, a paznokcie coś koło 2h. Koniec końców byłam bardzo zadowolona z tego jak wyglądam i wczoraj miałam okazję obejrzeć w końcu płytę z wesela :). Uwielbiamy takie imprezy i znowu za jakiś czas chętnie bym się przeszła. Dobrze że w październiku czeka mnie powtórka ;)
Więcej zdjęć znajdziecie w tej notce.


Nie mogłam również zapomnieć w tym zestawieniu o naszym wyjeździe do Zakopanego. Powiedzcie mi,jak to jest, że RAZ na rok. Serio RAZ na rok wyjeżdżamy gdzieś na weekend i ciągle pada? Od piątku do niedzieli ciągle padał deszcz. Mało tego, było tylko 9'C. Oczywiście jak byliśmy na miejscu nie mogliśmy przegapić mety TOUR DE POLOGNE. Zmokliśmy, zmarzliśmy i praktycznie jest to nasze jedyne zdjęcie z tego wyjazdu. Oczywiście wyszłam na nim jak bałwan. 


2. KOSMETYK PIELĘGNACYJNY MIESIĄCA


U mnie pielęgnacja wygląda dwojako. Są dni, kiedy mam ochotę wsmarować w siebie absolutnie wszystko zaczynając od włosów na piętach kończąc, ale są też dni, że wezmę prysznic i nawet mi się nie chcę nałożyć balsamu. Jedynym kosmetykiem pielęgnacyjnym, którego używałam cały miesiąc był krem z filtrem. Jak dla mnie jest bezkonkurencyjny i chociaż nigdy wcześniej nie dbałam o twarz tak jak teraz to wiem, że ten produkt zostanie ze mną naprawdę na długo. Kupiłam go z totalnej głupoty jak ja to mówię, ale znowu mam dowód na to, że spontany są najlepsze;)
Więcej o nim możecie poczytać tu 


3. KOSMETYK KOLOROWY MIESIĄCA


Tu faworytów mam dwóch i o ile o tym jednym przeczytałam setki notek, to o tym drugim nie słyszałam nic. Zacznę najpierw właśnie od podkładu, który podbił absolutnie moje serce. Nie jestem jakąś wielką testerką podkładów, bo zazwyczaj przyzwyczajam się do jednego i używam go dłuższy czas, ale ten produkt dostałam na spotkaniu blogerek i pokochałam od pierwszego użycia! Na początku obawiałam się, że może być dla mnie za jasny, ale idealnie się dopasował do mojej cery. Pięknie się utrzymuje, nie tworzy maski.. No podkład marzenie! 
Więcej o nim pisałam tutaj.


I kolejny produkt, który pewnie nie zdziwi nikogo. Mowa oczywiście o płynnych matowych pomadkach z GR. Rzadko ulegam modzie na jakieś blogowe hity, ale tą pomadkę kupiłam z myśla o weselu nie zawiodłam się ani trochę! Długo utrzymywała się na ustach, nie wysuszyła mnie i naprawdę bez obaw mogłam jeść, pić i robić co chcę:) Wiadomo, po dłuższym czasie odrobinę się zjadła od środka, ale to w tak małym stopniu że wystarczy chwila żeby to poprawić i znowu wyglądamy pięknie:).
Swoje pierwsze wrażenie opisałam w tym poście.


4. AKCESORIUM MIESIĄCA


Czy tylko dla mnie słowo 'akcesorium' wydaje się dziwne, śmieszne i kojarzy się z planetarium:D? Wiem, jestem dziwna :). A więc wracając do akcesorium niekwestionowanym faworytem w tej kwestii okazał się pędzel z Deni Carte bez którego konturowanie to nie to samo co kiedyś :). Wygląda bardzo ekskluzywnie, super się sprawdza, jest tani. Czego mi więcej trzeba do szczęścia?:)
Więcej informacji o nim tutaj.



5. BLOG MIESIĄCA


W tym miesiącu nie mam żadnego faworyta jeżeli chodzi o blogi, ale chciałabym Wam pokazać koniecznie na IG jeden profil, który jest dla mnie najlepszy. Chodzi mi o mamę ginekolog. Niesamowite historie, śmieszne zwroty akcji i porady. Niech Was nie zmyli nazwa! Wcale strona nie jest w 99% poświęcona dzieciom! Nicole pisze #instaserialomilosci, który już wkrótce zostanie wydany w formie książki:)
Fajnie się zapowiada no nie?:)



Jak Wam się podobają moi ulubieńcy:)?

18 komentarzy:

  1. Cudowne paznokcie i ta czerwień :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Włosy na wesele ci pięknie wyszly!

    OdpowiedzUsuń
  3. Koniecznie muszę się rozejrzeć za tym podkładem :D

    OdpowiedzUsuń
  4. sukienka na wesele piękna ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Na weselichu wygladałaś pięknie :)
    szkoda że pogoda nie dopisała Wam na wyjezdzie, trzeba będzie się jeszcze raz gdzieś wybrać w takim razie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. cudowna stylizacja, makijaż i kiecka na weselu! :) a co do pogody, to mam prawie podobnie! :P

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny post ;) Pomadek z GR jeszcze nie mam, jednak ich kolory są przepiękne!

    Pozdrawiam Wiktoria z bloga Book Written Rose. Zapraszam ❤

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie miałam nigdy okazji być na takim spotkaniu :(

    OdpowiedzUsuń
  9. Jesteś bardzo zdolna, myślałam, że tą misterną fryzurę zrobiła Ci jakaś fachowa fryzjerka, brawo, wyglądałaś cudnie, bardzo podoba mi się ta folkowa sukienka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żanetko bo to fryzjerka i tyle jej to zajęło:) Może źle to ujęłam w poście:)

      Usuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz;)
Chętnie odwiedzę Twój blog:)
Nie toleruję jednak spamu i określenie"obserwujemy?" powoduje u mnie nerwicę;)

Jeżeli mój blog Ci się podoba-zaobserwuj
Jeżeli Twój spodoba się mi-odwdzięczę się tym samym:)

Copyright © 2016 zakochana w kolorkach , Blogger