Idealna czerń-czy to możliwe?

Witajcie;)
Przychodzę do Was dziś z ostatnim produktem, który znalazłam w swoim pierwszym i podejrzewam, że ostatnim zamówionym shiny box'ie;)


Kiedyś byłam pasjonatką malowania czarnej, grubej kreski na linii wodnej( tak, tak wiem-każda z nas to przechodziła):D Teraz czasem podkreślę odrobinę linię wodną czarną kreską, ale robię to z wyczuciem i umiarem. Zazwyczaj do jakiegoś mocniejszego makijażu, na codzień-broń boże:) Używam jej też czasem jako bazy pod ciemniejsze cienie. Z mojego wstępu wysuwa się jeden wniosek.. Czarnych kredek nigdy za dużo:)
W sumie jak zamówiłam mojego shiny( nie pamiętam konkretnie z jakiego to miesiąca było pudełeczko) To zdziwiłam się, że znalazłam coś z kolorówki. Z tego co wiem, dużo dziewczyn miało żal do SB, że za mało kolorówki ciągle:) Przechodząc do rzeczy:D
Bardzo, ale to bardzo lubię wysuwane kredki. Dlaczego? a no dlatego, że mi się nie chce ich temperować:) Jak się zorientowałam, że ta jest wysuwana to się ucieszyłam na maxa;)

Jak widzicie kredka jest bardzo cieniutka, w dotyku miękka. Można nią spokojnie narysować jaskółkę. Spadła mi już kilka razy( tak gapiostwo to moje drugie imię:D) i nic się z nią nie stało. Ani sie nie połamała, ani nie skruszyła. Jedynym minusem jest fakt, że trzeba ją izolować od słońca bo się topi, ale to nie tylko ta kredka tak ma:) Z drugiej strony mamy również mięciutką gąbeczkę do rozcierania. I tu właśnie idealnie sprawdza się ona podczas rozcierania, kiedy aplikuję kredkę jako bazę pod cienie.



Kredka jest czarna, ale zawiera delikatne drobinki brokatu(?). Nie jest to jakiś chamski brokat, w sumie prawie niewidoczny na oku, więc mi to nie przeszkadza. Kredka jest bardzo trwała i spokojnie utrzymuje się 5-6h na oku.



Jest to moja druga przygoda z firmą paese. Pierwsze miałam lakiery do paznokcie. Uważam, że kredka jest warta uwagi i warto się w nią zaopatrzyć.

OCENA:5


A Wy jakie kredki polecacie?:)

32 komentarze:

  1. Trochę za delikatnie wygląda, ale lubię takie w wysuwanym opakowaniu.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ładna czerń, ale jeżeli szukasz głębokiego odcienia tego koloru, to sięgnij po Benefit:).
    I wpadaj do mnie na konkurs;).

    OdpowiedzUsuń
  3. mam już drugą i uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. mam, mam! własnie ze styczniowego shinyboxa którego wygrałam <3

    OdpowiedzUsuń
  5. jeszcze nigdy jej nie miałam. bardzo sympatyczny blog, poczytałam, pooglądałam i chętnie będę wpadać częściej dlatego obserwuję :) jeśli masz ochotę zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja też bardziej lubię wykręcane kredki :) Ta prezentuje się świetnie, mało znam kosmetyków z Paese :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj też kiedyś malowałam na czarno linię wodną :D a kredka wydaje sie fajna :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Musze sie w nią zaopatrzyć ;)
    vaguue.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie uzywam kredek do oczu ;) ale może kiedyś sie na ta kredke skusze by zaczac ta kreskę robic

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja też zdecydowanie wolę jak kredek nie trzeba temperować, to wiele ułatwia. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja mam zwykłą czeską kredkę i jestem z niej zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja też lubie takie kredki, ale z drugiej strony ciężko zrobić nimi cieniutką kreskę, bynajmniej mi nie wychodzi :(

    OdpowiedzUsuń
  13. Lubię takie wysuwane kredki,ale najbardziej w grafitowych odcieniach :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. ja nie miałam jeszcze do czynienia z kosmetykami paese ale postanowiłam kupić sobie ich róż z olejem arganowym.

    OdpowiedzUsuń
  15. Może się na nią skuszę :) Choć ostatnio rzadko sięgam po kredki.

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam kredę tej marki tylko w innym kolorze. Bardzo ją lubię ze względu na łatwość korzystania z niej.

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie wiem czy trwałość jest dla mnie wystarczająca, ale odcień prezentuje się dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Jak na kredkę, czerń jest naprawdę fajnie nasycona ;) Przy najbliższej okazji sama ją wypróbuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Przyznam się że eyelinery znudziły mi się i z chęcią zaopatrzę się w taki automat ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja bardzo lubię kredki Essence :))

    OdpowiedzUsuń
  21. ja używam Avon i jestem zadowolona;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Podoba mi się, że ma tą gąbeczkę do rozcierania chyba muszę się za nią rozejrzeć;)

    OdpowiedzUsuń
  23. hmmm konbcówka mnie nie przekonuje i czerń nie taka wow ...

    OdpowiedzUsuń
  24. Bardzo lubię kredki z wysuwaną końcówką :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Końcówka nie dla mnie, ale znam kredki, które są o wiele bardziej czarne ;]

    OdpowiedzUsuń
  26. odcień bardzo intensywny, podoba mi się :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ta kredka jest cudna:) chyba najlepsza kredka ze wszystkich w mojej kosmetyczce póki co:)

    OdpowiedzUsuń
  28. Chętnie wypróbuję :) obecnie podkreślam oczy sproszkowanym kholem ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz;)
Chętnie odwiedzę Twój blog:)
Nie toleruję jednak spamu i określenie"obserwujemy?" powoduje u mnie nerwicę;)

Jeżeli mój blog Ci się podoba-zaobserwuj
Jeżeli Twój spodoba się mi-odwdzięczę się tym samym:)

Copyright © 2016 zakochana w kolorkach , Blogger